5 prawd blogowych na 5 urodziny bloga!

Blog o grafice komputerowej i rysowaniu
Śledź mnie

5 prawd blogowych na 5 urodziny bloga!

By Justyna   /     Lis 24, 2017  /     Blog  /  

Nigdy nie świętowałam urodzin na blogu. Sądziłam, że to zbędne zaśmiecanie przestrzeni internetowej. Dziś jednak nie mogłam się powstrzymać, bo dokładnie 5 lat temu (20.10.2012 roku!) napisałam pierwszą notkę. Tak wiem, minął już miesiąc, powinnam wcześniej zabrać się za wpis urodzinowy, ale jak zwykle – czas.

Kiedy zakładałam bloga, nie przypuszczałam, że będę z Wami do tej pory. Co prawda wiele się zmieniło od tamtego czasu. Blog wielokrotnie przechodził metamorfozę: zmianie uległa tematyka, nazwa, szablony itd., ale duch pozostał. Od początku najważniejszą misją było niesienie graficznej pomocy, chociaż zobaczycie za chwilę, że na początku sama jej potrzebowałam 😉 Maleńka strona internetowa miała również wspomagać mój rozwój artystyczny. Dziś mogę stwierdzam z uśmiechem, że spełniła swoje zadanie.

Trochę historii

Blog powstał w 2012 pod nazwą, do której wcale nie chcę się przyznawać, bo wstyd. Losgrafikos to wymysł sprzed 3 lat. Skrycie przyznam, że chętnie zmieniłabym ją ponownie. Najpierw oczywiście męczyłam platformę blogspot.com. Pierwszy szablon stworzyłam samodzielnie, kolejny również. Że też mi się chciało! Od początku widać zamiłowanie do różu, prawda? Poniżej screeny poprzednich skórek. Na blogu pisałam głównie o Paint Tool SAI i umieszczałam peeełno rysunków.

Później (2014) zaczęło się pisanie “na poważnie”. Kupiłam szablon i domenę pl. Początkowo działałam jeszcze na blogspocie, a w 2015 roku przeniosłam się na wordpress’a. Bloga regularnie porzucałam i wracałam do niego. Zostało mi to do dziś. Tematyka uległa zmianie: zaczęłam pisać graficzne poradniki, umieszczać grafiki do pobrania, więcej pisałam o samym rysowaniu.

Czym byłby jednak mój blog bez rysunków? Oto moje najstarsze “twory”. Śmiać mi się chce, kiedy na nie patrzę, a jednocześnie mam do nich sentyment. Są tak paskudne, że aż ładne.

Tutaj już nieco nowsze prace, ale nadal brzydkie, nieproporcjonalne itd. Pamiątka jednak została i z tego powodu bardzo się cieszę. Zawsze mówiłam, że trzeba zostawiać stare rysunki, aby obserwować progres.

5 prawd blogowych

Podczas mojej blogowej podróży sporo się nauczyłam. Nie będzie to może poradnik najbardziej znanej blogerki w Polsce, nie powiem, jak zarobić miliony na swojej działalności, ale myślę, że te informacje kogoś podniosą na duchu.

1.Nigdy nie warto rezygnować – Startowałam w 2012 roku z niczym. Nikt mnie nie czytał, nikt nie komentował, blog świecił pustkami przez pół roku. Później przychodzili czytelnicy, ale kompletnie niezainteresowani tematem. Sądziłam, że zmienię branżę na kosmetyczną, ale nie poddawałam się i wreszcie znaleźli się odbiorcy. Uwierzcie mi, że z tak niszowym tematem trudno było się przebić! Poza tym moje rysunki bardziej odpychały, niż przyciągały 🙂 A jednak…

2. Największy zasięg pojawia się, kiedy cię nie ma – Może to zabawne, ale moje statystyki rosną zawsze, kiedy odpuszczam, nie mam już siły, jestem totalnie zmęczona. Nagle facebook zaczyna szaleć, ludzi pojawia się coraz więcej. Czy to dzieje się tylko u mnie?

3. Warto robić przerwy – Wszyscy dookoła trąbią, aby pisać regularnie. A ja powiem: “Jeżeli masz dość, zrób sobie przerwę!”. Nic tak nie psuje blogowania, jak pisanie na siłę. Jako czytelniczka mogę powiedzieć, że przesyt mnie denerwuje. Niektórzy blogerzy znudzili mnie, bo właśnie oglądam ich codziennie, wszędzie!

4. Tajemniczość jest w cenie – Nie pokazuję twarzy (chociaż miałam okres, że ujawniłam moje personalia), a to buduje wokół mnie hmm… jakąś tajemniczość. Tak powiedziało mi wiele osób. Co najdziwniejsze, czytelnicy, z którymi rozmawiam online, zawsze wypytują mnie o wiek, pracę, ilość dzieci 😉 Czasem pytają, czy mogłabym pokazywać więcej własnych fotek. Spełniam te prośby, ale bardzo rzadko. Wtedy moje osobiste fotki zbierają największe zasięgi. Niesamowite!

5. Pasja musi pozostać pasją – Po tych 5 latach i różnych ekscesach powiem szczerze, że nie chciałabym zamienić bloga na moją pracę, jedyne źródło utrzymania. Już wiem, że częściowo straciłabym do tego serce. Obowiązki niestety potrafią zabić pasję. Ja podczas blogowania i rysowania potrzebuję natchnienia, ale również swobody oraz przestrzeni. Trudno byłoby mi z tego zrezygnować.

Mam nadzieję, że ta okrągła rocznica skłoni mnie do powrotu. Pomysły ciągle się pojawiają, przydałoby się tylko, aby ktoś dodał mi 5 godzin do moich dni. Grafik jak zwykle napięty! Jednak kiedy piszecie do mnie na facebooku, chwalicie prace i tutoriale – dostaję powera. Na przyszłość proszę o więcej takiej zachęty 😉

Mam urodzinowy prezent i nie zawaham się go podarować, ale to w następnym wpisie.

Pozdrawiam ciepło

Zostań wybrańcem i otwórz Skrzynię Skarbów z luksusowymi dodatkami!


  • Losgrafikos to blog o grafice komputerowej, rysowaniu, kreatywności i sztuce.

    Znajdziesz tu również tutoriale, grafiki do pobrania i masę inspiracji!

  • Newsletter

  • Instagram