Co mnie denerwuje w poradnikach o rysowaniu?

Blog o grafice komputerowej i rysowaniu
Śledź mnie

Co mnie denerwuje w poradnikach o rysowaniu?

By Justyna   /     Cze 03, 2015  /     Blog  /     , , , , ,
Dwa dni temu dostałam na Dzień Dziecka zacny prezent. Jest to książka o rysowaniu postaci. Encyklopedia sztuki trochę kosztowała, ale już zaczyna mnie denerwować. Czy Wy też jesteście wściekli, kiedy poradnik nie spełnia w 100% Waszych oczekiwań?

Pożądałam tej książki jak żadnej innej. Sądziła, że dzięki niej naprawdę nauczę się rysować. Oczywiście wiedza zawarta w poradniku Loomisa  jest na wagę złota. Niestety posiada też błędy, o których chcę Wam napisać.
poradnik
Zauważyłam, że ten poradnik i tak jest o wiele lepszy niż te, które już zdążyłam w moim życiu  „przekartkować”.
Co mnie wkurza?
1) Za mało treści, za dużo rysunków – Wszystko fajne, ale czasem mam wrażenie, że w poradnikach jest za dużo rysunków, a zdecydowanie za mało treści. Są zwyczajnie niedopracowane moim skromnym zdaniem. Jak można pokazywać rysunki bez wcześniejszych objaśnień? Nad obrazkiem widnieje tylko tytuł: „Krótkie zestawienie proporcji” i cześć. Strasznie denerwujące!
 

 

2) Źle objaśnione rysunki – Zdarza się również, że obrazki są opisane, ale to wszystko jest nieczytelne! Z matematyki nigdy nie byłam dobra, więc muszę 10 razy muszę mierzyć linijką odległości, żeby zrozumieć dany schemat. Coś tam niby napisane jest, ale nie szybko da się zrozumieć, co autor miał na myśli. Napisy włażą na napisy. Myślę, że lepsze objaśnienia by ten problem naprawiły. Wystarczyłoby kilka zdań pod każdym obrazkiem.

 

3) Pobazgrane schematy – Schematy czasem wyglądają na niedorysowane. Rozumiem, że szybkie szkice muszą tak wyglądać, ale bez przesady! Prześwitują niechciane linie, które zostały wytarte gumką. Wydaje mi się, że niektóre szkice zostały beznadziejnie skopiowane.

 

4) Mało tekstów motywacyjnych – Tego strasznie mi brakuje. Jedyny poradnik, który teksty motywacyjne zawiera to recenzowany przeze mnie niedawno „Po prostu rysuj” (klik do recenzji). Naprawdę, czasem po wielu żmudnych ćwiczeniach człowiek zwyczajnie się zniechęca i potrzebuje psychicznego wsparcia. Dlaczego autorzy całkiem te kwestie pomijają?

 

Nie twierdzę, że poradnik Andrew Loomis’a jest totalnie do bani. Nie, nie!  Pomaga przyswoić podstawy. Rozumiem też, że powstał w 1943 roku. Jednak ja kupiłam wersję wznowioną i sądzę, że kolejne wydanie powinno być nieco poprawione. 

 

Jeżeli znacie dobre poradniki, możecie mi polecić. Chętnie je sprawdzę.

 

Pozdrawiam

 

Zdjęcie w nagłówku: Foter

Zostań wybrańcem i otwórz Skrzynię Skarbów z luksusowymi dodatkami!


Share on FacebookPin on PinterestShare on Google+Tweet about this on Twitter
  • Losgrafikos to blog o grafice komputerowej, rysowaniu, kreatywności i sztuce.

    Znajdziesz tu również tutoriale, grafiki do pobrania i masę inspiracji!

  • Newsletter

  • Instagram