Dlaczego mnie okłamujesz?

Blog o grafice komputerowej i rysowaniu
Śledź mnie

Dlaczego mnie okłamujesz?

By Justyna   /     Mar 03, 2016  /     Blog  /     ,

Weszłam ostatnio na pewnego bloga. Obejrzałam, poczytałam i stwierdziłam, że jest spoko. Przeszłam na stronę „O mnie” i dosłownie padłam, kiedy zobaczyłam zdjęcie. ‘To ona, ja ją znam doskonale z reala!”. Tysiąc myśli przeszło mi przez głowę w jednym momencie, ale najważniejsze było jedno pytanie…..

W pierwszej chwili musiałam się dobrze przyjrzeć, czy to ona. Wiecie, klasyczne zdjęcie “z góry, z lotu ptaka” zakrywające drugą brodę i tuszę przy okazji. Karpik kurde, prosto z wody. Przez chwilę miałam odruch jak z lat szczenięcych. Chciałam trochę pohejtować, bo nie tak ją zapamiętałam, coś mi tu nie grało. Powstrzymałam się jednak.

Wszystko w jej życiu wyglądało jakoś tak inaczej, ładniej, doskonalej. Przecież zawsze śmiała się z pasji do fotografowania „Jak można to lubić?”. A jej zdjęcia w tym momencie wyglądały tak, jakby poświęcała na nie dużo czasu. Nigdy nie lubiła białego koloru, a na blogu pełno bieli, różu, pasteli.

Pomyślałam w pierwszej chwili, że się zmieniła. No tak, ludzie się przecież zmieniają. A z drugiej strony pomyślałam, że może wszystkich okłamuje? To wszystko może być przecież wyidealizowane, podrasowane, upiększone na pokaz?

I wiecie co ? Przeraziłam się. Dosłownie się przeraziłam!

Nie lubiłam różu

Ja też nie lubiłam różu. Szczerze mówiąc, gardziłam tym kolorem. Ja też nie przepadałam za fotografią i śmiałam się, kiedy widziałam, że ktoś poświęca swój cenny czas na cykanie zdjęć robaczkom i roślinkom. Grafika komputerowa? Sądziłam, że się do tego nie nadaję. Był taki czas, że fascynował mnie tylko webdesign.

A teraz? Uwielbiam robić zdjęcia. Do tego zawsze są one przemyślane, wymuskane, poświęcam na nie dużo czasu. Nie pokazuję brzydkich rzeczy z mojego życia, nie mówię o kłótniach z mężem, problemach w pracy i z dzieckiem. Na wszystko mam sposób, robię takie ładne rysunki.

Zadałam sobie wtedy pytanie: czy ja okłamuję tak samo jak moja koleżanka z dawnych lat? Na ile my jesteśmy prawdziwi w tym całym internecie? Przemyślenia jeszcze dodatkowo podsycił serial UnREAL, który ostatnio oglądam. Pokazane jest w nim dokładnie, jak powstaje reality show. 

I chociaż wiem, że telewizja jest jaka jest, wszystko jest wyreżyserowane, to jakoś nigdy nie przyszło mi do głowy, że w internecie rządzą te same prawa!

Jakby się tak zastanowić…

Jakby się tak zastanowić nad blogowaniem: tak naprawdę NIKT nie pokazuje siebie ze złej strony. Blogerzy nie mają wad – są świetnie zorganizowani, mają ładne, posprzątane domy, grzeczne dzieci, wspaniały mężów i narzeczonych, którzy nawet w blogowaniu pomagają. Mają kota, który nigdy nie sika i psa, który nie choruje. Jeżeli już się coś złego dzieje, na wszystko mają gotową receptę i choćby cuda się działy, wyjdą z opresji z wielkim spokojem. A co najgorsze: chwalą innych blogerów. Piszą u nich komentarze, chociaż jestem pewna, że w 80% nie interesuje ich tematyka, którą autor porusza. Mówią: „Chodźcie do mnie, odpowiem na każde pytanie”, a tak naprawdę nigdy nie mają czasu odpisać wszystkim.

I to ma być prawdziwe? I to jest medium, które my tak bardzo obdarzyliśmy zaufaniem? Nasze blogi są typowym reality show: to się wytnie, tu się podrasuje, tu trzeba dodać więcej emocji, żeby nie było nudno. A co najgorsze: niektórzy już wynajmują specjalistów od konkretnych rzeczy. O ile nie mam nic przeciwko, żeby ktoś zajął się marketingiem lub wyglądem bloga, to przeraża mnie, że niektórzy już wynajmują ludzi do pisania, czyli serce bloga tak naprawdę umiera.

Wydaje mi się, że kiedyś blogi były prawdziwsze. Nikt tak naprawdę nie chciał zostać ideałem, pisało się o różnych sprawach. Blog bardziej przypominał pamiętnik, a to nadawało mu autentyczności. Liczył się kontakt z czytelnikiem, nikt nie walczył za bardzo o wygląd, liczyła się treść.

Zastanawiam się właśnie, czy chcę dalej w tym trwać. Czy dać się dalej ponieść całemu temu oszustwu. Co prawda nie mam bloga lifestylowego, gdzie pokazuję Wam moją codzienność od kuchni, ale i pojawiło się wiele wątpliwości.

Już raz usunęłam bloga, ale przyczyny były zupełnie inne, może trochę błahe. Teraz mam naprawdę poważną podstawę.

A Wy? Blogerzy – chcecie w tym nadal tkwić? Czytelnicy – wierzycie w prawdziwość blogosfery?

Zostań wybrańcem i otwórz Skrzynię Skarbów z luksusowymi dodatkami!


  • Losgrafikos to blog o grafice komputerowej, rysowaniu, kreatywności i sztuce.

    Znajdziesz tu również tutoriale, grafiki do pobrania i masę inspiracji!

  • Newsletter

  • Instagram