Dlaczego nadal jesteś beztalenciem?

Blog o grafice komputerowej i rysowaniu
Śledź mnie

Dlaczego nadal jesteś beztalenciem?

By Justyna   /     Paź 29, 2016  /     Blog  /     , , , , ,

Rysujesz, tworzysz, wkładasz w swoje działania wszystkie siły, jednak czujesz, że nadal jesteś do tyłu w porównaniu z innymi artystami. Poświęciłeś najlepsze lata życia na rozwój, a rezultatów cały czas brak? W takim razie ten wpis jest dla ciebie.

Zadajesz sobie wreszcie pytanie: „Ileż można?”. Zastanawiasz się, co robisz źle i dlaczego wszyscy się naśmiewają, zamiast podziwiać niezwykłą twórczość. Musisz zrozumieć, że problem może być wielowymiarowy i postaraj się jak najszybciej odnaleźć przyczynę/przyczyny. Najczęściej czynników sprzyjających beznadziejności jest kilka. Nie należy się jednak załamywać, wszystko da się wyprowadzić na właściwą drogę. Może to tylko kwestia miesiąca, żebyś został jednym z najlepszych rysowników?

CZYNNIKI PSYCHICZNE

Czynniki psychiczne rujnują twórczość, chociaż potrafią być niezauważalne. Najlepiej, jakby zdiagnozować je pomógł ci ktoś życzliwy, ponieważ sam możesz myśleć, że wszystko jest ok.

  • Niedowartościowanie – Być może przez niedowartościowanie i brak psychicznego wsparcia jesteś cały czas słaby i nie uświadamiasz sobie własnej wartości. Nikt twoich prac nie chwali, a najprawdopodobniej wcale nie są złe. Jeżeli tworzysz już kilka lat, warto, żeby twoje rysunki zobaczył ktoś z rodziny. Kilka pozytywnych słów naprawdę może popchnąć twoją twórczość dalej.
  • Urazy z dzieciństwa – Często w dzieciństwie słyszymy opinie, o których zapominamy, ale jednak siedzą gdzieś głęboko w podświadomości i blokują twórczość. Wielokrotnie wspominałam Wam, że miałam tak z kolorami. Usłyszałam, że nie potrafię ich łączyć i żyłam z tym przez wiele lat. Dopiero uświadomienie sobie problemu, bardzo mi pomogło. Jest to jednak problem, którego nie da się łatwo „wyskrobać” z głowy, czasem to kilka lat mozolnej pracy.
  • Zbytnia pewność siebie – Wiem, że żyjemy w czasach kultu „pewności siebie”, tylko co z tego, skoro znajdą się zawsze osoby, które nie znają umiaru. Możesz sobie wmawiać, że jesteś świetnym artystą, ale to nie doprowadzi cię do mistrzowskiego poziomu, jeżeli nie zaczniesz wreszcie porządnie ćwiczyć. Tak samo nie pomoże fakt, że jesteś dzieckiem znanego i uznanego artysty, bo możesz mieć niewiele wspólnego z talentem rodziciela. Jedyna droga to wypracowanie własnej techniki, a nie żerowanie na czyichś osiągnięciach.

CZYNNIKI TECHNICZNE

Czynniki psychiczne są najczęściej spotykane. W połączeniu ze zbytnią pewnością siebie, tworzą idealny, beznadziejny duet.

  • Zła szkoła – W dzieciństwie wmawiali nam, że jak nie będziemy się uczyć, wtedy nic w życiu nie osiągniemy. Trochę jest w tym prawdy, ale wiele też zależy od nauczyciela. Jeżeli nasz guru sam jest niepewny swojej wiedzy, to możesz właśnie zmierzać w złym kierunku. Ćwiczysz latami, pozornie zbierasz doświadczanie, a nic z tego nie wynika? Zastanów się, czy twoje źródło wiedzy jest odpowiednie. Ważny jest nauczyciel, szkoła, poradniki, które czytasz. Jeżeli długo stoisz w miejscu, a dawno nic w swoim sposobie nauki nie zmieniłeś, może warto się nad tym zastanowić?
  • Brak porównania – Tyle razy wam powtarzałam, żeby się z nikim nie porównywać… No dobra, trochę kłamałam, nie zawsze to jest dobre rozwiązanie. Jeżeli nie posiadacie żadnego wzorca, tak naprawdę możecie popełniać wiele błędów i kompletnie ich nie dostrzegać. Często coś rysuję i jestem zadowolona, póki nie zerknę na prace moich ulubionych artystów. Zaczynam dostrzegać wiele ciekawych rzecz, np. to, że moja kreska jest ociężała, kolory zbyt intensywne i rażące itd. Może wydawać się, że to pierdoły, które mogą doprowadzić do kopiowania czyjegoś stylu, ale czasem da się zauważyć coś więcej. Kiedy zaczniecie poprawiać błędy, które zauważycie podczas porównań, być może na zawsze rozwiążecie problem z twórczym zastojem.
  • Częstotliwość ćwiczeń – Czasem problem jest banalny: po prostu za mało ćwiczysz. Jeden obrazek machnięty na przerwie w szkole, to niestety jest za mało. Nigdy nie będziesz mógł nazwać siebie dobrym artystą, jeżeli nie zaczniesz regularnie ćwiczyć. Dobrze jest ustalić plan treningowy, ale lepiej z nim nie przesadzić, żeby nie znienawidzić tego, co kochasz. W przyszłości postaram się napisać wam, jak taki trening planować.

Podsumowując

Nie jest łatwo od razu uświadomić sobie przyczynę problemu i mogę Wam szczerze powiedzieć, że sama doskonale zdaję sobie z tego sprawę. U mnie pojawiły się wszystkie tego typu blokady, nie żartuję. Mam nadzieję, że ten wpis będzie dla Was przydatny, mimo, że temat jest dosyć trudny. Szukajcie, a znajdziecie. Życzę Wam wszystkim, żeby jednak nigdy takie problemy się u Was nie pojawiały.

Pozdrawiam ciepło

justynai

 

Zapisz

Zapisz

Zostań wybrańcem i otwórz Skrzynię Skarbów z luksusowymi dodatkami!


Share on FacebookPin on PinterestShare on Google+Tweet about this on Twitter
  • Mądrze to wszystko ujęłaś – tekst ma charakter bardzo uniwersalny, bo odnieść go można z powodzeniem nie tylko do rysowania. W moim przypadku twórcze blokady przez długi czas były skutkiem niedowartościowania i… lenistwa. Ale tak jak mówisz, da się z tym walczyć.

    • Chciałam, żeby ten tekst miał charakter uniwersalny 🙂 Cieszę się, że udało mi się to osiągnąć. W każdej dziedzinie potrzeba dużo wysiłku i samozaparcia. Lenistwo bardzo działa na niekorzyść, ale ak nie chce nam się czegoś robić, to może wcale tego nie lubimy aż tak bardzo? 🙂

  • Niestety bardzo często jest tak, że nauczyciel w szkole krytykuje jedno dziecko na rzecz drugiego (pupilka). Niestety, to zabija w dzieciach kreatywność i jakiekolwiek chęci, więc później jest o wiele trudniej.

    • Ehh… zgodzę się z tym, ale uwierz mi, że nauczycielom jest bardzo trudno nie porównywać jednego dziecka z drugim. Taki mamy system nauczania a nie inny. Oceny zawsze będą różnicowały uczniów.

  • Ja sobie uświadomiłam, że to nie we mnie jest problem co do moich prac, jakie daję za darmo. Problem jest po tej drugiej stronie, co o mały włos zabiło moją kreatywność.

    • To znaczy? Problem jest po stronie odbiorców?

      • W pewnym sensie tak. Wszystko zależy od tego, co się oferuje.

        • Ehh.. tym, jednak najmniej bym się przejmowała 😉 Oczywiście bez przesady, opinia odbiorców zawsze jest ważna, ale nie powinna wpłynąć na postrzeganie swojej twórczości ogólnie. Zazwyczaj odbiorcom nie podoba się konkretne dzieło z jakiegoś powodu: a to kolorystyka, klimat, wyraz twarzy postaci itd. To nasza sprawa, co chcemy tworzyć, dla mnie taki proces jest przede wszystkim okazją do zwizualizowania tego, co siedzi w mojej głowie i nie będę się nikomu z tego tłumaczyć. Przerabiałam to już milion razy 🙂 Natomiast jeżeli czepiają się, bo technicznie coś nie wychodzi, zawsze warto takich rad posłuchać, jeżeli oczywiście nie są chamskim hejtem. Jeżeli coś już udostępniasz, to fakt, że warto wczuć się w to, co chciałby zobaczyć odbiorca, ale też lepiej nie przesadzać, bo szybko wyczują, że coś robimy „pod publiczkę”. Dlatego umiar jest tutaj szczególnie wskazany 😉

  • Myślę, że czasem przychodzi taki moment, że po prostu przestajemy wierzyć we własne możliwości. Wydaje nam się, że nie damy rady, że jesteśmy gorsi od innych. Chyba każdy przez coś takiego przechodził…. Moim zdaniem najważniejsze jest się nie poddawać (wiem, wiem, to bardzo trudne) i robić swoje. Twórcza blokada w końcu minie 🙂 Chyba, że jest to głębszy problem, związany z czynnikami psychicznymi, o których piszesz. A wtedy trzeba poprosić o pomoc.

    • No właśnie, czasem nawet niezbędna jest pomoc psychologa albo chociażby osoby, która się na takich problemach zna. Niekiedy trudno jest się samemu uporać ze wszystkim. Poczucie, że jest się gorszym to niestety częsty problem 🙁 Wynika z niskiej samooceny w codziennym życiu.

  • Trening czyni mistrza i na wszystko przychodzi czas i pora, mnie osobiście twoje grafiki się bardzo podobają <3

  • Jej, jak dawno mnie tu nie było. Myślę, że każda osoba, która coś tworzy, w pewnym momencie natknie się na taką blokadę. Bynajmniej, ja też tak miałam. A czasem zwykły brak weny twórczej doprowadza mnie do frustracji i zadawania sobie stu tysięcy pytań, czy to co robię w ogóle ma sens 😉 Pozdrawiam! 🙂

  • Myślę, że jednak zawsze warto zacząć od głowy, bo często to właśnie tak tkwią nasze blokady. Dałaś i mnie do myślenia – muszę nad pewnymi rzeczami popracować.

  • Losgrafikos to blog o grafice komputerowej, rysowaniu, kreatywności i sztuce.

    Znajdziesz tu również tutoriale, grafiki do pobrania i masę inspiracji!

  • Newsletter

  • Instagram