Jak zacząć przygodę z grafiką komputerową?

Blog o grafice komputerowej i rysowaniu
Śledź mnie

Jak zacząć przygodę z grafiką komputerową?

By Justyna   /     Sie 28, 2016  /     Blog  /     , , , , ,

Moją przygodę z grafiką komputerową zaczynałam jakieś 10-11 lat temu. Wtedy było naprawdę ciężko. Brakowało tutoriali, darmowych programów, mało osób wiązało przyszłość z zawodem grafika. Początki uświadomiły mi boleśnie, że sama nic nie wskóram. Wiele osób mnie zniechęcało…

Trudne początki

Kilka lat temu łatwo było trafić np. na forum graficzne. Co z tego, skoro zazwyczaj przebywali w tych miejscach ludzie, którzy szczerze mówiąc nie potrafili się zachować i początkujących mieszali z błotem. Nikt więc swoich prac nie pokazywał, póki nie osiągnął już wysokiego poziomu.

Samodzielnie nic nie dało się osiągnąć. Sporadycznie pojawiały się tutoriale na deviantarcie, ale zazwyczaj w języku angielskim, ja sama nie umiałam ich rozszyfrować. Jak już ktoś coś potrafił, trzymał tę wiedzę dla siebie. Na zasadzie: „Broń boże, żeby się inni dowiedzieli! Jeszcze zdobędą więcej lajków!”

Teraz jest o wiele łatwiej. Wiedzę mamy na wyciągnięcie ręki.
Z drugiej strony tej wiedzy jest aż tak dużo, że można się pogubić. Łatwo trafić na „pseudo” specjalistów i zmarnować cenny czas. Tego przecież nie chcemy, prawda?

Są jednak rzeczy, na które warto zwrócić uwagę już na początku, jeżeli naprawdę chcecie zająć się grafiką komputerową.

Dlatego postanowiłam, że przybliżę Wam nieco, jak zacząć przygodę z grafiką, żeby szybko osiągać sukcesy i cieszyć się ze swojego hobby. Chcę, żebyście nie błądzili tak jak ja na początku.

Obserwuj

Ja swoją przygodę zaczynałam od obserwowania innych grafików i artystów. Szukanie inspiracji jest niezwykle istotne. Wtedy właśnie uświadamiasz sobie, co cię naprawdę kręci. Kiedy zaczynałam tworzyć moje pierwsze prace, wszyscy mi mówili: „Ale lipa, ściągasz od innych!”. Zaczęłam więc szukać „własnej” drogi. Trafiłam w dziwne miejsca w sieci, gdzie graficy ćwiczyli jakieś konkretne umiejętności i ja próbowałam z nim. Szczerze mówiąc mocno się przez to pogubiłam i zniechęciłam.

Dopiero kiedy powróciłam do pierwotnych inspiracji, uświadomiłam sobie, co chcę naprawdę robić. Co z tego, że początkowo „ściągałam”? Tak naprawdę inspirowało mnie kilka osób i próbowałam tworzyć w ich stylu. Dzięki temu po czasie wypracowałam własny styl i jestem z niego naprawdę dumna.

Zainwestuj w programy

Jeżeli na serio chcesz zajmować się grafiką, daruj sobie programy typu Picmonkey. Nie nauczysz się na nich konkretów. Takie rozwiązania są dobre dla osób, które od czasu do czasu chcą wykonać jakąś grafikę. Dobrze jest zainwestować w programy. Natomiast jeżeli chcesz tylko popróbować i zobaczyć, jak Ci się to spodoba, zainstaluj Gimpa. Chociaż powiem ci szczerze, że prawdziwa frajda dla mnie zaczęła się w momencie, kiedy zaprzyjaźniłam się z panem Photoshopem.

Znajdź rzetelne źródło wiedzy

Jak już mówiłam, w internecie jest mnóstwo „pseudo” specjalistów. Musisz takich wyeliminować już na wstępie. Ja nie ufam np. blogerom, którzy dają rady o tym, „jak pisać”, skoro na ich stronie wisi tylko jeden post. Nie zwracaj też zbytnio uwagi na wykształceni, papier jeszcze o niczym nie świadczy. Aktualnie przyjrzałabym się, co dany grafik tworzy. Często niektórzy udostępniają swoje portfolio i sądzę, że warto je dokładnie przewertować. Sprawdźcie też, ile lat ta osoba zajmuje się grafiką. Jeżeli jest wszystko ok, warto skorzystać z tutoriali i wskazówek wyspecjalizowanego grafika.

 

Strasznie się rozpisałam, a to miał być krótki artykuł. Najgorsze, że nie wyczerpałam tematu i jeszcze wiele istotnych kwestii jest do poruszenia. Nie chciałam Was zanudzić, dlatego podzieliłam moje rozważania na kilka części. W następnym odcinku znajdziecie więcej konkretów.

Pozdrawiam ciepło

 

justynai

Zapisz

Zostań wybrańcem i otwórz Skrzynię Skarbów z luksusowymi dodatkami!


Share on FacebookPin on PinterestShare on Google+Tweet about this on Twitter
  • U mnie to wyglądało trochę inaczej, ale oczywiście zgadzam się ze wszystkim co tu napisałaś 😉

  • Moja przygoda z grafiką zaczęła się w szkole i to tam poznałam pana Photoshopa i się zakochałam:) Zanim zdobyłam tablet rysowałam myszką, albo kolorowałam w nim rysunki narysowane ołówkiem, miałam z tym sporo frajdy, chociaż teraz wydaje mi się to głupie:P
    Kiedy dostałam tablet od razu zaczęłam rysować proste rzeczy bez szperania w necie. Nie chciałam sobie mącić w głowie. Po kilku dniach testowania i próbowania zaczęłam szukać tutoriali, ale faktycznie nie wiele było takich, które by mi odpowiadały. Pamiętam, że ostatecznie bazowałam i uczyłam się tylko z jednej strony i to było chyba najlepsze wyjście. W między czasie też próbowałam sił na forach, ale tak jak piszesz, tam mało się zwracało uwagę na początkujących:/
    Aha i nigdy nie rysowałam opierając się na pracach innych, ale zazwyczaj korzystam ze zdjęć i moim zdaniem to nie grzech, bo wiele dzięki temu się nauczyłam, chociażby jak pada światło i cień, albo jak zachować proporcje.

    • Nic co ma nam pomóc nie jest głupie! 😀

      • Nie, oczywiście, źle się wyraziłam;) Po prostu teraz bym tego nie robiła, ale na początku bardzo pomagało się wdrożyć:)

        • Ja na początku brałam kolorowanki dla dzieci, kładłam je obok, a na przeciwko siebie kartkę i flamaster i rysowałam postać z kolorowanki patrząc się na nią – też uważam to za głupie, ale pomocne 🙂

          • Pomocne na pewno!
            Jeszcze a propos tutoriali to mnie dużo bardziej przekonują te w formie zdjęć i opisów, niż filmy, a speeddrawingów to praktycznie nie oglądam, bo wg mnie niewiele wnoszą w naukę.

          • Mnie również – jakoś lepiej je przyswajam, kiedyś nawet miałam książkę jak rysować – to to była skarbnica wiedzy 😉

          • Co do tutoriali – u mnie jest odwrotnie, jednak lepiej przyswajam wiedzę z filmików. Jestem typowym słuchowce. A jeżeli chodzi o korzystanie z pomocy, ja to robię to dziś 🙂 Często rysuję ze zdjęć, kiedy np. nie mam koncepcji. I oczywiście, że takie ćwiczenia pomagają!

          • Ja też często rysuje ze zdjęć 🙂 Zresztą, nie mogę inaczej – na zajęciach z malarstwa malujemy ze zdjęć właśnie 😀

  • No ja jestem z tej grupy, której wystarczy picmonkey 🙂 Ale masz, rację, z perspektywy czasu, dziś tak wiele rzeczy jest łatwiejszych!

  • Podziwiam wszystkich, którzy tworzą te wszystkie piękne rzeczy, ale sama nie interesuję się grafiką na tyle, by zagłębiać się mocno w temat i szukać specjalistycznej wiedzy w tym zakresie. Ale zgadzam się z Twoimi wnioskami, które można odnieść do każdej dziedziny, z którą chcemy się bardziej zaprzyjaźnić. Trzeba znaleźć ludzi i otoczenie, które będzie na inspirować, do tego mieć na czym pracować i ciągle się dokształcać. 🙂

  • Najważniejsza jest moim zdaniem praktyka. Mniej myślenia a więcej rysowania.;)

  • Gosia

    To zdecydowanie wpis dla mnie. Oj ile ja bym się chciała nauczyć. Dzięki za świetny wpis.

  • Ja się uczę, i zgadzam się z obiema rzeczami. nie ma co się rozdrabniać na Picmonkey. Ja zaczynałam obsługę programów graficznych od Photoshopa, bo byl i jest mi tez potrzebny do zdjęć. A reszta adobowych idzie o wiele łatwiej (choć animacyjnych rzeczy jeszcze nie ruszałam w życiu).

    I wydaje mi się, że jeśli chcemy się sami uczyć graficznych rzeczy, to jest to naprawdę kupa pracy, i ćwiczeń 😉

  • Losgrafikos to blog o grafice komputerowej, rysowaniu, kreatywności i sztuce.

    Znajdziesz tu również tutoriale, grafiki do pobrania i masę inspiracji!

  • Newsletter

  • Instagram