Jak prowadzić szkicownik?

Blog o grafice komputerowej i rysowaniu
Śledź mnie
jak prowadzić szkicownik, prowadzenie szkicownika

Jak prowadzić szkicownik?

By Justyna   /     Lis 26, 2018  /     Grafika  /     , , , , ,

Dużo pisałam o ćwiczeniach i wiem, że sporo osób zastanawia się nad tym, jak prowadzić szkicownik. Sami do mnie pisaliście i prosiliście o wskazówki i rady. Postanowiłam więc podzielić się moją wiedzą oraz uchylę rąbka tajemnicy odnośnie moich treningów.

Pewnie spodziewaliście się po tym wpisie cudownych zdjęć z mojego wymuskanego, pięknego szkicownika. Muszę jednak przyznać się, że… nic pięknego w nim nie ma. Przepraszam, jeżeli kogoś rozczarowałam. Rysunkowy notatnik traktuję bardzo przedmiotowo i wcale się do niego nie przykładam. Właściwie nie znajdziecie tam też prac, które codziennie pojawiają się na blogu lub Instagramie. To po co w ogóle ten szkicownikowy wpis? Już wyjaśniam.

Doskonale wiecie, że odnalazłam medium, które w 100% odpowiada moim preferencjom rysowniczym. Nie toleruję farb – w przeciwieństwie do miliona innych artystów, lubię porządek, więc sprzątanie po farbach doprowadza mnie do szewskiej pasji. Ołówki natomiast brudzą rysunki, więc to kolejny argument, aby nie używać tradycyjnych mediów. Był czas, że szkicowałam tylko na komputerze, ale to się zmieniło kilka miesięcy temu. Stwierdziłam bowiem, że potrzebny mi jest porządny plan treningowy, a żeby to robić regularnie, muszę moją „rysunkową pracę” zabierać ze sobą.

jak prowadzić szkicownik, prowadzenie szkicownika, szkicowanie, nauka rysunku, jak szkicować

Wcześniej zupełnie nie planowałam nauki. W wolnej chwili narysowałam na komputerze jakiś przedmiot i dumna z siebie szłam dalej. Po drodze jednak pojawiały się okrutne przeszkody, a rozwój stał w miejscu. Musiałam coś z tym zrobić, chociaż czas miałam ograniczony. Jeżeli jeszcze nie wiecie, pracuję zawodowo, a moje zajęcie nie dość, że wymaga wiele wysiłku, to jeszcze zmusza mnie do spędzania czasu poza domem. Tak więc wpadłam na genialny pomysł – kupię szkicownik! Ale do całego przedsięwzięcia zabierałam się jak pies do jeża!

Jak prowadzić szkicownik? Plan treningowy

Powstał wreszcie plan treningowy. Rozpisałam go szybko na kartce.

Poniedziałek – kółka, kwadraty, prostokąty, trójkąty
Wtorek – jeden przedmiot + klatka piersiowa (10 powtórzeń)
Środa – jeden przedmiot + nogi (10 powtórzeń)
Czwartek – jeden przedmiot + dłonie (10 powtórzeń)
Piątek – jeden przedmiot + głowa (10 powtórzeń)
Sobota – jeden przedmiot+ ręce (10 powtórzeń)
Niedziela – jeden przedmiot + cała sylwetka (10 powtórzeń)

Zauważ, że ominęłam elementy, z którymi dosyć dobrze sobie radzę np. oczy, nosy, uszy itd. Staram się właśnie według tego modelu codziennie ćwiczyć. Dla nas artystów najgorszy jest chyba brak pani Weny. Czasem szlaja się ona pod gdzieś pod sklepem monopolowym i prosi o jedną butelkę wina. Jednak ja postanowiłam, że nie pozwolę, aby sterowała moim życiem i kiedy kolejny raz Wena upiera się, że dziś boli ją głowa, wtedy atakuję ją tymi ćwiczeniami. To nie jest sposób na kreatywność, a raczej zmuszenie się do pewnej regularności. A jak wiecie w sztuce również liczy się wytrwałość i setki powtórzeń.

Co dały mi te ćwiczenia?

Po takiej sesji czuję, że ręka się rozluźnia i prosi o więcej. Otwieram więc Paint Tool SAI i rysuję to, co lubię. Po drugie zauważyłam, że przestaję się ociągać.

Kiedy jeszcze nie prowadziłam szkicownika, za każdym razem myślałam sobie: „No tak, porysowałabym, ale trzeba TYLE zrobić: podłączyć tablet, uruchomić komputer, włączyć program, ustawić narzędzia, powymyślać kolory, zrobić szkic – ehh, nie dziś, nie chce mi się”. Natomiast podczas codziennego tworzenia tych prostych rysuneczków, myślę: „Przecież to tylko chwila” i wkręcam się w rysowanie na tyle, że chce mi się otworzyć również komputer.

Jak prowadzić szkicownik? Wskazówki

Po pierwsze – nie kieruj się moim treningiem. Zastanów się, z czym sam masz największy problem. Jeżeli jeszcze nie umiesz rysować dłoni i wychodzi ci to bardzo źle, zaplanuj sobie przykładowo „tydzień rysowania dłoni”.

 

Po drugie – potraktuj ćwiczenia jako wstęp do innego rysowania. Niech po treningu pojawi się nagroda. Pomyśl sobie: „jeżeli dziś narysuję 500 kółek, wtedy też w nagrodę stworzę mojego ulubionego wilkołaka”.

 

Po trzecie – jeżeli ćwiczenia cię męczą, daj sobie na luz. Widocznie robisz ich za dużo. Zmniejsz trochę ich ilość lub zrób dzień przerwy. Czasem to pomaga.

 

Po czwarte – niech twój plan treningowy będzie elastyczny. Zmieniaj go regularnie co tydzień, wyrzucaj elementy, które już opanowałeś.

Myślę, że wiesz już, jak prowadzić szkicownik. Taki plan powinien sprawdzić się u wielu osób, które mają problem ze znalezieniem czasu na codzienne rysowanie.

Zabierasz szkicownik ze sobą i szkicujesz w wolnej chwili – w pociągu, na uczelni, podczas nudnej lekcji w szkole, w poczekalni u lekarza. Aby nosić szkicownik kupiłam sobie specjalną, dużą torbę, więc to nie są żarty! 😉 Znajdziesz ją na stronie restyle. Polecam 😉 Restyle – torba

Pozdrawiam ciepło

Zostań wybrańcem i otwórz Skrzynię Skarbów z luksusowymi dodatkami!


  • Losgrafikos to blog o grafice komputerowej, rysowaniu, kreatywności i sztuce.

    Znajdziesz tu również tutoriale, grafiki do pobrania i masę inspiracji!

  • Newsletter

  • Instagram