Jak wrócić do swojego hobby po długiej przerwie?

Blog o grafice komputerowej i rysowaniu
Śledź mnie

Jak wrócić do swojego hobby po długiej przerwie?

By Justyna   /     Cze 09, 2015  /     Blog  /     , , , , , , ,
Poradnik „Jak wrócić do swojego hobby po długiej przerwie” nie jest tylko dla artystów. Myślę, że każdą z rad możesz zastosować u siebie. Kiedyś śpiewałeś/tańczyłeś/rysowałeś/blogowałeś, a teraz nie wiesz, jak do pasji wrócić? Da się to zrobić bez nerwów.

Ostatnio rozmawiałam z moją siostrą. Pochwaliła mojego bloga. Stwierdziła, że piszę zachęcająco i pozytywnie. Jednak podzieliła się ze mną pewnym problemem. Chciałaby wrócić do rysowania, ale zwyczajnie nie potrafi.. Nie potrafi, bo obawia się, że coś pójdzie nie po jej myśli. Miała sporą przerwę i teraz ciężko jest się przełamać, zrobić pierwszy krok.
rysuj2
Wydaje mi się, że nie jest sama. Jakieś 4 lata temu znalazłam się w podobnym miejscu. Zastanawiałam się, czy wrócić do rysowania. Wy pewnie też. Nie ważne, czy było to rysowanie, śpiewanie, taniec, zawsze coś nas blokuj. 
A co to jest?
1) „Nie zrobię, bo nie wyjdzie”
2) „Trzeba będzie sporo ćwiczyć”
3) „Trzeba będzie zacząć praktycznie od początku”
4) „Nie potrafię już tego, co kiedyś”
5) „Nie mam czasu, żeby kolejny raz zaczynać od podstaw”
6) „Trzeba nauczyć się techniki, a to takie trudne i denerwujące”

 

No i wiecie, co ja o tym myślę? Tak, to są tylko wymówki. Wymówki, które nas ograniczają. Wyobraźnia, która nas ogranicza. Nie ma chyba nic gorszego.

 

Poznacie dziś moje metody na powrót do hobby. Opisuję na przykładzie rysowania, ale wszystkie rady można zastosować do innych zainteresowań.

 

1) Nie patrz w przeszłość –  Powróć do ulubionej czynności z „czystą tablicą” . Nie zastanawiaj się, jak świetnie kiedyś ci wychodziło i ile arcydzieł stworzyłeś. Zaczynasz od początku, jakbyś nigdy nie miał przed sobą kartki i ołówka. Odkrywaj na nowo swoją pasją, ciesz się, że musisz się dużo nauczyć.  Znajomość wszystkich tajników sztuki to nie jest szczyt szczęścia! Najwięcej radości sprawia nam odkrywanie i nauka.

 

2) Znajdź nowy temat – Pierwszy punkt nie wyjdzie, jeżeli zaczniesz od tematyki, którą już doskonale znasz. Jeżeli kiedyś rysowałeś/łaś dzieci i teraz znowu chcesz to robić, będziesz porównywać stare prace z nowymi. Zacznij rysować coś zupełnie innego: konie, budynki, przyrodę. Przyjdzie jeszcze czas na powrót do starych tematów.

 

3) Rozrysuj się – Początkowo nie zwracaj uwagi na to, co rysujesz. Możesz zacząć od rysowania linii. Baw się! Weź kawałek kolorowej kredy i narysuj słonia na chodniku. Pamiętasz, jakie to było kiedyś fajne? Olej farby, narysuj coś węglem. Skorzystaj z podręcznika „Po prostu rysuj”, który pomoże Ci nabrać siły (recenzję znajdziesz tutaj: klik)Poczuj się przez chwilę jak dziecko, które czerpie radość z każdej narysowanej kreski.

 

4) Nie planuj – Nie planuj, nie siadaj do rysowania z przekonaniem: „Dziś muszę nauczyć się rysować twarz we właściwych proporcjach, bo to takie ważne”. Nie! Nie! I jeszcze raz nie! Planowanie to zabójca artysty. Masz być spontaniczny. Bierzesz ołówek wtedy, kiedy czujesz WENĘ! Ty nie działasz na zlecenie, tworzysz dla siebie i pozwól sobie na swobodę.

 

5) Rób przerwy – Po każdym rysowaniu zrób sobie dłuższą przerwę i nie patrz ciągle na swój obrazek, bo przestanie Ci się podobać. Rzuć to, olej, zamknij szkicownik, wyjdź z domu i otwórz go za trzy dni. Polubisz swoje rysunki i nie będziesz oceniać siebie aż tak surowo. Zauważysz kilka błędów, ale nie będą spędzały Ci snu z powiek.

 

6) Nie zaczynaj od techniki – Kolejny zabójca twórczości. Oczywiście, że trzeba rysować technicznie dobrze. Oczywiście, że takie rysunki ogląda się fajnie i dobrze się sprzedają… Jednak jeżeli zaczniesz od żmudnych ćwiczeń, obiecuję, że szybko je zakończysz i cały Twój wysiłek pójdzie na marne. Technikę zostaw sobie na później. Wszystko z umiarem i wszystko we właściwym czasie. Zauważyłeś kiedyś, żeby dziecko sięgało po książkę: „Anatomia dla rysowników?”. Nie, mają je totalnie gdzieś. Dla nich liczy się to, co chcą przekazać przez obraz.

 

7) Nie myśl, że nie wyjdzie... – Wiesz, co się wtedy stanie, prawda? Myśl raczej: „Skoro byłem super, znowu się da. To jest jak z jazdą na rowerze, tego się nie zapomina”. Niech pozytywne sentencje wypełnią Twój umysł. A jak nie wyjdzie to co? Świat się zawali? Skończysz ze sobą? Ktoś Cię wyśmieje? Nie, co najwyżej możesz wtedy sam z siebie się pośmiać 😉 A śmiech to zdrowie.

 

8) Szybkie szkice – W przypadku rysowania bardzo pomagają szybkie szkice. Nie dumaj nad jedną kreską cały dzień. Pozwól, żeby ręka sama Cię prowadziła. Szybkie ruchy, szybkie akcje. Kreska nabierze życia. Rysuj tak, jakby gdzieś Ci się spieszyło. Będzie lepiej wychodzić, uwierz mi.

 

9) Kup sobie kolorowe kredki, flamastry i fajne gadżety – Nic mnie tak nie motywuje do działania jak fajne przybory. Pamiętacie to z podstawówki? Tak ładnie pachniały świeże bloki rysunkowe. Masz ochotę na gumkę pachnącą truskawkami? Czemu nie? Po co Ci rozlazła gumka chlebowa? Wiem, że jest dobra, ale jej widok nie cieszy, nie sprawia tak wielkiej radości. A jak masz dużo kasy, kup sobie wypasione markery Copic.  A co tam, raz się żyje.

 

Na wszystko znajdzie się sposób i chwila wolnego czasu. Jednak od ciebie zależy, co zrobisz. Musisz tylko zatemperować ołówek, przygotować czystą kartkę i narysować pierwszą kreskę. Później pójdzie już z górki. Uwierz w to i przestań mi tu marudzić. 

 

Czy też kiedyś mieliście hobby, z którego zrezygnowaliście, a chcielibyście do niego wrócić? Jakie są Wasze sposoby na powrót do dawnych czynności i zainteresowań? Podzielcie się! 

 

Pozdrawiam ciepło
Justyna

Zostań wybrańcem i otwórz Skrzynię Skarbów z luksusowymi dodatkami!


Share on FacebookPin on PinterestShare on Google+Tweet about this on Twitter
  • Ja miałam… fotografie. I jakoś nie potrafie, cholera, wrócić. Ale spróbuje te rady przełożyć właśnie na swoje zapomniane hobby 🙂

    A tak w ogóle to ładnie u Ciebie kobieto 🙂

    • Dziękuję :* Cieszę się, że Ci się podoba. Jeżeli chodzi o fotografię – też lubię, ale ciężko mi ostatnio się do tego zabrać. Ciągle zauważam, że brakuje mi dobrego oświetlenia. Popołudniami już nie ma ładnego słońca, więc generalnie nie ma kiedy. Ten mój aparat znowu jest wielki i ciężki i nie chce mi się go wszędzie nosić. Chyba muszę jakiś mniejszy sobie sprawić. Gwiazdka tuż, tuż 😉 Czekam na Twoje fotki. Mam nadzieję, że niedługo wrócisz do swojego hobby :*

  • …ja już długo czekam i nie wraca…

  • Oj Justyna dalas mi motywacje, by do czegos wrocic, ale mam jeszcze duzo ale … Pozdrawiam serdecznie Beata

  • Iga Makowska

    Moją pasją kiedyś była jazda konna .Jednak mam dużo obowiązków i siedzę długo w szkole i jeszcze mam dodatkowy angielski .Nwm czy wrócić do tego ,koleżanka mnie namawiał żeby tak jednak ja sama nie wiem. Chciałbym raczej ale nie wiem jak zareagują rodzice czy nie będę się śmiać i w ogóle. Ktoś mi coś poradzi proszę? 😧😦😥

    • Wiesz, zawsze warto porozmawiać z rodzicami. Wątpię, żeby się śmiali, jeżeli przedstawisz im konkretne, dojrzałe argumenty. (Oczywiście nie takie typu: „Bo ja chcę”). Łączenie wielu obowiązków nie jest łatwe, ale da się to zrobić. Może to śmieszne, ale im masz mniej czasu, tym lepiej potrafisz się zorganizować. Jeżeli chodzisz jeszcze na jakieś inne zajęcia i naprawdę mocno przeszkadzają, trzeba by było się zastanowić, czy z nich nie zrezygnować na rzecz jazdy konnej. Jeżeli czujesz, że Twoja pasja jest jednocześnie celem życiowym, warto skupić się tylko na niej. Wtedy na pewno zaczniesz się rozwijać. Łapanie wszystkich srok za ogon też nie jest dobre 🙂

      • Iga Makowska

        Dziękuję za radę 😉

  • Losgrafikos to blog o grafice komputerowej, rysowaniu, kreatywności i sztuce.

    Znajdziesz tu również tutoriale, grafiki do pobrania i masę inspiracji!

  • Newsletter

  • Instagram