Kiedy dopada cię niemoc twórcza…

Blog o grafice komputerowej i rysowaniu
Śledź mnie

Kiedy dopada cię niemoc twórcza…

By Justyna   /     Gru 26, 2015  /     Blog  /     , , , , , , , , , ,

Miały być reniferki, Mikołaj wystający z komina, panna Mery i Kryśka, a nic z tego nie wyszło. Nie ma Świąt, nie ma radości, są tylko wyrzuty sumienia, bo znowu nie zdążyłam na czas. Doszłam do wniosku, że grafika chyba nie jest dla […]

ludzi, którzy na pełnym etacie wykonują jakieś inne zajęcia. Po chwili jednak zrozumiałam, że nie powinnam rezygnować. Dopadła mnie zwyczajna niemoc twórcza, z którą przecież można sobie poradzić na wiele sposobów. Przecież zawsze znajdzie się czas.

Dla twórczości najgorsza jest jedna rzecz: wymówki. 

Jak sobie poradzić, kiedy dopada nas niemoc twórcza? Oto moje sposoby.

1) Muzyka – To pierwszy i jeden z najlepszych sposobów. Szukam muzyki, która mnie zainspiruje. Chociaż tutaj ostrzegam: tylko nowe, nieznane brzmienia mogą wprowadzić nas w stan radosnej weny. Zmienia się wtedy myślenie, pojawiają się świeże obrazy w głowie. Nic nie pobudza wyobraźni bardziej niż piękne dźwięki, prawda? U mnie to wygląda tak, że ręka sama wędruje po kartce, poddaję się chwili. Tak było np. podczas zeszłorocznego odkrycia Luk Hash. Dziewczynka praktycznie narysowała się sama. Wiele w tej pracy niedociągnięć, ale wena była piorunująca.

10917233_1596120473955760_7565087558956821864_o

2) Inny rodzaj twórczości – Sposobem na udaną twórczość jest inna twórczość? Oczywiście! Może to dziwne, ale już dawno temu pisałam Wam, że nic tak nie doładowuje akumulatorów, jak oderwanie się od jednej czynności i przeniesienie energii na inną. Kiedy czuję, że rysowanie mi nie idzie, sięgam po skrzypce. Podczas grania chyba pobudzam jakieś inne receptory w mózgu, bo nagle zaczynam inaczej myśleć. To nie musi być oczywiście gra na instrumentach. Możesz np. robić zdjęcia, zająć się szydełkowaniem etc. Nie ma znaczenia, jaką dziedzinę wybierzesz. Ważne, żeby na jakiś czas się oderwać…

3) Ćwiczenia kreatywne – Ciekawym sposobem są eksperymenty i wszelkie ćwiczenia kreatywności. Oczywiście nie muszą być związane z rysunkiem. Ja bardzo lubię pobudzać wyobraźnię. Jedno z moich ulubionych ćwiczeń to „Co by było gdyby….”. Musisz tutaj wybrać sobie jakiś motyw i dopowiedzieć historyjkę np. „Co by było gdyby kartki fruwały, a ołówki same pisały”. Dobrym ćwiczeniem jest np. stworzenie opowiadania i w dodatku narysowanie krainy, w której dzieją się wymyślone przez nas cuda. Takich ćwiczeń jest mnóstwo. Musisz uwierzyć mi czytelniku, że one naprawdę pomagają. Jeżeli chcecie, poświęcę osobny wpis na zadania, które pobudzają kreatywność.

4) Zabawa z dzieckiem – Dzieci są naprawdę niesamowite i mogą podrzucić wiele ciekawych pomysłów. Kiedyś mój syn sprzedał mi świetny pomysł na opowiadanie o znikającym i pojawiającym się notatniku, który spełnia życzenia. Z dziećmi trzeba po prostu… rozmawiać. Ich wyobraźnia jest nieograniczona, ponieważ nie mają głowy pełnej problemów. Możecie też np. poprosić dziecko o wykonanie jakiegoś kreatywnego ćwiczenia. Gwarantuję zaskakujące rozwiązania!

5) Spacer po lesie (w samotności) – Punkt, który warto połączyć z ćwiczeniami kreatywnymi. Żeby człowiek mógł swobodnie myśleć, potrzebuje oczyszczenia. Miejscem, w którym może się to dokonać jest las albo generalnie jakieś spokojne, naturalne miejsce. Warto wziąć ze sobą notatnik. Wdychamy czyste powietrze pełną piersią, pozbywamy się problemów, czujemy spokój i wtedy właśnie możemy puścić wodze fantazji.

Niemoc twórcza naprawdę dopada każdego, nawet najlepszych. Nie możemy wtedy obwiniać siebie i co gorsze wmawiać sobie, że jesteśmy beznadziejni, nic nie potrafimy, do niczego się nie nadajemy. W ten sposób możemy jedynie zniszczyć w nas to, co najlepsze.

Polecam Wam więc wprowadzić w życie moje sposoby. Ja właśnie zaczynam. Mam czas wolny, więc mogę uwolnić wyobraźnię. Być może niedługo Was czymś zaskoczę.

A wy? Jakie macie sposoby na niemoc twórczą?

Zostań wybrańcem i otwórz Skrzynię Skarbów z luksusowymi dodatkami!


Share on FacebookPin on PinterestShare on Google+Tweet about this on Twitter
  • Ja czasami odpuszczam i nie walczę z tym na siłę. Niekiedy po prostu najlepiej jest odstawić łopatę i przestać kopać – zauważyłam, że im bardziej się staram, by wena wróciła, tym gorsze są efekty moich działań. Ale oczywiście każdy jest inny i każdemu co innego pomaga.

    • Oczywiście! 🙂 Kiedy już wszystkie sposoby zawodzą to najlepiej jest odpuścić. Nic na siłę. Ja zauważyłam, że po dosyć długiej przerwie w blogowaniu rzucam pomysłami jak z rękawa. Jeszcze parę miesięcy temu ciśnieni było zbyt duże 😉

  • U mnie zawsze działa muzyka. Playlisty Spotify są pod tym względem niezastąpione 🙂

    • No właśnie, mnie Spotyfiy jakoś zawodzi ostatnio. Nie mogę znaleźć np. japońskich piosenek, które uwielbiam. Przerzuciłam się na Itunes.

  • Ola

    Wspaniały post – idealny na mój miesięczny zastój, z którego nie potrafię ruszyć. Idę do lasu!

  • Zawsze, gdy dopada mnie bakcyl niemocy twórczej to wychodzę na spacer i słucham podcastów. Po wysłuchaniu kilku moich ulubionych i po dotlenieniu się, kreatywność mi się znowu włącza. Wszystkim polecam 🙂

    • Chętnie poznałabym podcasty, które Cię tak inspirują 🙂

      • Z podcastami raczej standardowo: Pat Flynn – Smart passive income, Shawn Stevenson – The model health show, Darren Rows – Probloger, Micheal Hyatt – Your life. Wszystkie są świetne i jakby ktoś chciał posłuchać dobrego podcastu to mogę polecić każdy z nich. Po ich wysłuchaniu głowa sama wypełnia mi się pomysłami (ale spacer też jest konieczny) 🙂

  • U mnie rysowanie/tworzenie przychodzi falami i odchodzi. Kiedy mam wenę to potrafię rysować codziennie, w ogromnych ilościach, a potem następuje pustka i nie robię nic. Najczęściej jednak wystarczy, że poczytam książkę i zaraz znowu chce mi się rysować, lub gdy obejrzę jakiś filmik na którym ktoś coś tworzy:) Bardzo łatwo mnie czymś zainspirować, więc nie mam z tym większego problemu. Moje zapały do rysowania są bardzo gwałtowne, ale chaotyczne i szybko mnie nużą, niestety…coś za coś:P

    • Oj tak… Mam podobnie 🙂 Czasem jest tyle pomysłów, ze nie nadążam z rysowaniem, a czasem pustka niesamowita, z która nie wiem, jak walczyć.

  • Mnie inspirują chyba najbardziej artbooki, zaraz chce mi sie rysować, tworzyć i tak dalej, a jak nie mam pomysłów – kopiuje dla treningu. Muzykę mam w domu na żywo, bo mieszkam z pianista – potwierdzam, muzyka jest bardzo inspirującą. Ale znam to, praca od 9 do 17, potem pare obowiązków i nie mam czasu na nic.

    • Mieszkanie z pianista musi być super 🙂 Hmm… natchnęłas mnie. Muszę kupić sobie porządnego art booka.

      • pomyślałam, że napiszesz „muszę kupić sobie pianino” 😀
        muzyka na żywo – świetna sprawa : )

        • Haha 😀 No jeszcze nie, nie mam na to miejsca 😉 Natomiast przymierzam się do kupna keyboardu. Też kiedyś grałam na pianinie, ale sporo już zapomniałam.

  • Kobietapo30

    Mnie codziennie inspirują dzieci – gdy mam dość zabawa z nimi działa cuda…Pokazuje mi też to, co jest naprawdę ważne, bez spiny i z zachowaniem odpowiednich proporcji w życiu. A niemoc twórcza zdarza się każdemu.

    • Fakt, dzieci są niesamowite. Dużo można się od nich nauczyć 😉

  • www.kasiaekiert.pl

    niemoc łapie czasem wszystkich… czasem warto moze na chwile odpuscic i poszukac inspiracji wlasnie..?

  • Losgrafikos to blog o grafice komputerowej, rysowaniu, kreatywności i sztuce.

    Znajdziesz tu również tutoriale, grafiki do pobrania i masę inspiracji!

  • Newsletter

  • Instagram