Rewolucyjna metoda nauki rysowania. Niebawem rusza kurs rysunku “ZMALUJ TO”!

Blog o grafice komputerowej i rysowaniu
Śledź mnie

Rewolucyjna metoda nauki rysowania. Niebawem rusza kurs rysunku “ZMALUJ TO”!

By Justyna   /     Lip 09, 2018  /     Blog  /  

Mój blog powstał po to, aby nauczyć Was rysować w możliwie najprostszy sposób, jednak do tej pory skupiałam się cały czas na nudnej i pustej, akademickiej teorii. Dziś jednak odkryłam nowy sposób rysowania, który sprawi, że ten proces przejdziecie bez bólu, płaczu i tysięcy połamanych ołówków. Wystarczy wygospodarować 2 godziny dziennie w jednym miesiącu. Czy to nie brzmi dobrze?

Od lat zastanawiałam się, co może pomóc w procesie przyswajania teorii na temat rysowania. Co może sprawić, że rysowanie stanie się dla nas czystą przyjemnością. I wiecie co? Nie wymyśliłam nic nowego, bo ta metoda istnieje od zawsze, tylko nigdy nie została przeniesiona na rysunkowy teren. Być może ktoś z Was już próbował w ten sposób zacząć przygodę z rysunkiem, bo „nie wychodziło”, ale słyszeliście, że to profanacja, bezczelne kopiowanie. Nic bardziej mylnego! Ja uważam, że każdy sposób jest dobry, jeżeli prowadzi nas do upragnionych rezultatów.

Inspiracją stała się dla mnie książka Radka Kotarskiego pt. „Włam się do mózgu”. Nie skorzystam jednak z żadnej metody, o której pisał, ponieważ moim zdaniem nie przydadzą się podczas nauki rysowania. Jednak podczas czytania tej książki oświeciło mnie, wypowiedziałam głośno: „Eureka! Jak ja mogłam na to nie wpaść wcześniej!”. I tak, zdaję sobie sprawę, że ta metoda może wywołać wiele szumu, zwłaszcza wśród „wykształconych” rysowników, ale podejmę ryzyko.

stara metoda rysowania

Stara metoda rysowania opiera się głównie na teorii. Trzeba ją poznać, zanim siądziemy do praktyki. Czytamy za pierwszym razem te wszystkie bzdury o proporcjach, zastanawiając się „po co mi to potrzebne?” – tak mniej więcej reagujemy w wieku dziecięcym. Gubimy się w gąszczu tej teorii, boli nas serce, że jest tego TYLE i nawet jakieś prawie matematyczne wzory należy zapamiętać – dla mnie, humanistki, to było okropne do przejścia! Zapamiętywanie cyfr jest gorsze niż koszmar z ulicy Wiązów. Z dziecięcego rysownika próbują zrobić z nas cyborga o sztucznym sercu. Sercu, które przestaje pałać miłością do swojej ulubionej czynności na długi czas. Serio, ten proces odbiera wiele przyjemności.

wady starej metody rysowania

nauka trwa latami

Niestety, cały proces trwa niesamowicie długo. Mówię to ja, osoba, która przez to przeszła. Nie byłam może szczególnie uzdolniona, pewnie bardziej kumatym osobom szło lepiej. Jednak tu mówimy o osobach takich jak ja – rysujących głównie dla przyjemności.

skupia się na matematycznych wzorach

Pełno cyferek, które trzeba zapamiętać, dziwaczne mierzenie proporcji. Widziałam, że u niektórych nawet linijka szła w ruch. Fuj!

niszczy kreatywność i chęć rysowania

Tego również doświadczyłam w moim życiu. Wiele razy byłam zadowolona z moich pomysłów, połączeń kolorystycznych, ale zaraz słyszałam coś w rodzaju „tu jest nierówno”, „te kolory są źle połączone”, „proporcje leżą”, „naucz się podstaw”. Wtedy właśnie ramiona opadają, spuszczasz głowę w dół i myślisz: „jestem do de…, koniec z tym”.

nowa metoda rysowania

Nowa metoda rysowania opiera się na kopiowaniu. Tak, dokładnie! Bo jak uczy się nasz umysł? Właśnie kopiując różne zachowania i czynności. Nie jest to jednak zwyczajne kopiowanie, to wręcz kalkowanie. Przypomnijcie sobie proszę pierwszy rok nauki w szkole. Co było dla Was najprostsze, czego lubiliście się uczyć? Ja zdecydowanie cieszyłam się, że poznam literki! Jak uczyła nas pani? Proste! Dawała nam karteczkę, gdzie POPRAWIALIŚMY LITERKI PO ŚLADZIE nawet kilkanaście razy! A później szliśmy na głęboką wodę – rysowaliśmy je sami. Wychodziło? Oczywiście! To był jedyny proces nauki, który naprawdę sprawiał mi przyjemność w szkole, inne już niestety nie. Kolejna sprawa – większość naszych ćwiczeń będzie opierała się na zdjęciach.

zalety nowej metody rysowania

zawsze wyjdzie

Kiedy poprawiasz po śladzie, zawsze Ci wyjdzie! Nie wyrzucisz rysunków do kosza, bo dłoń jest zbyt mała lub zbyt duża. Cieszysz się, że czas nie został zmarnowany.

daje przyjemność z rysowania

To rysowanie daje ogromną przyjemność, zwłaszcza na początku. Stara metoda tylko demotywowała.

jest mega prosta i intuicyjna

Tak jak mówiłam na początku, każdy z niej kiedyś próbował korzystać, bo jest intuicyjna. Nie trzeba przeczytać tysięcy książek, aby usiąść do praktyki.

jest szybka

Podstaw rysunku można nauczyć się szybko. Trzeba oczywiście pracować regularnie, ale motywacji nie zabraknie, przysięgam, ponieważ wszystko opiera się na dobrej zabawie.

Kurs rysunku dla początkujących

Dobrze. No i co teraz? Jak ja to widzę? Od początku sądziłam, że wypuszczę kurs, ale najpierw przetestuję to wszystko na sobie.

Jednak, to nie byłoby wiarygodne. Ja już jakieś pojęcie o rysowaniu mam. Pomyślałam więc, że badania nowej metody okażą się wiarygodne, jeśli WY, początkujący rysownicy przystąpicie do eksperymentu. Przez miesiąc będę wysyłała Wam nowe „karty pracy” na e-mail . Raz w tygodniu również ukaże się poradnik rysowania na blogu, który pomoże przejść przez trudniejsze schematy. Skupilibyśmy się na najtrudniejszej (według mnie) rzeczy, czyli na rysowaniu człowieka. Muszę tylko wiedzieć, ile osób chce przystąpić do nauki.

Jeżeli jesteście zainteresowani, zapiszcie się na newsletter. Po wysłaniu informacji otrzymacie 14 lipca szczegółową informację o kursie – dokładny plan lekcji na cztery tygodnie.  Możecie zapisywać się do 15 lipca 2018 r, a kurs będzie trwał od 16 lipca do 16 sierpnia 2018. Ilość miejsc jest ograniczona, więc liczy się kolejność zgłoszeń (im szybciej, tym lepiej!)




Podczas kursu nie tylko zadam Wam ćwiczenia, ale również będę służyła pomocą. Możecie napisać do mnie z wszelkimi problemami o każdej porze dnia i nocy, a ja udzielę niezbędnych wskazówek. I tak – uprzedzam pytania – kurs jest całkowicie bezpłatny!

Na czym będzie opierał się kurs? Oto krótki program.

Dlaczego w ogóle się wymądrzam?

Myślę, że już zdążyliście mnie trochę poznać i wiecie, dlaczego mam prawo wymądrzać się w tym temacie. Po pierwsze – rysuję od wielu lat. Po drugie – jestem z zawodu nauczycielem. Po trzecie – eksperymentuję i wdrażam w mojej pracy nowe metody nauczania, które przynoszą rewelacyjne rezultaty. Po czwarte – mam otwarty umysł i nie ma dla mnie rzeczy niemożliwych.

To jak? Zainteresowani? 🙂

Pozdrawiam ciepło

  • Losgrafikos to blog o grafice komputerowej, rysowaniu, kreatywności i sztuce.

    Znajdziesz tu również tutoriale, grafiki do pobrania i masę inspiracji!

  • Newsletter

  • Instagram