Lubisz seriale? Dlaczego nie oglądasz anime?

Blog o grafice komputerowej i rysowaniu
Śledź mnie

Lubisz seriale? Dlaczego nie oglądasz anime?

By Justyna   /     Maj 12, 2015  /     Blog  /     , ,
Naprawdę nie bardzo rozumiem, co jest tak fantastycznego w serialach, że opanowały świat. Moje ulubione serie mogłabym policzyć na palcach jednej ręki, a i tak nie są to wybitne wspaniałości, przy których zarywam noce, aby poznać zakończenie. Co innego anime, przy których czasem mam odloty, zapominam o całym świecie. 

 

Wiecie jak to jest? Włączacie kolejny serial, oglądacie 2 odcinki i już wiecie, że nie ma na czym oka zawiesić. Jest „ok”, ale nic poza tym. Ja zapychacze dziur włączam sobie np. podczas prasowania. Nie muszę się wysilać, a nawet jak mi minimalny szczegół ucieknie, nie rozpaczam.

 

A wiecie, jak to jest, kiedy włączacie pierwszy odcinek i macie ochotę pochłonąć całość teraz, zaraz? A później okazuje się, że trzeba poświęcić, dwa dni, dwie noce, a potem płaczecie, że się skończyło?

 

Ja płaczę za każdym razem.

 

Będziecie teraz wdzięczni i zaczniecie całować mi stopy, bo podam Wam tytuły 10 serii, które podbiły moje serce. Bez ściemy. To nie jest strata czasu. Ja naprawdę jestem wybredna i nie oglądam byle czego.

 

Jeżeli  od dawna bezcelowo szukasz czegoś, co wciśnie Cię w fotel, teraz masz okazję zmienić swoją lichą sytuację. Czemu szukasz filmu, serialu? Może wreszcie spróbuj obejrzeć anime!
shingekinokyojin
 1. Shingeki no Kyojin – Dam się pociąć, jeżeli zobaczysz pierwszy odcinek i powiesz, że jest do de. Naprawdę. Daję moje ręce, nogi… w sumie bierzcie, co chcecie. Nie wierzę, że SnK może się nie podobać. Według mnie to najlepsze anime, które powstało w przeciągu 10 lat. A wierzcie mi, jestem strasznie wybredna! Jest tutaj ciekawy pomysł fabularny, bohaterowie, których chcesz osobiście poznać, niesamowite intrygi, charyzmatyczny Levi, który podbija niewieście serca. Najlepsze jednak, że nie domyślisz się, co autor miał na myśli, nie przewidzisz dalszego biegu wydarzeń. U mnie to prawdziwe 10/10 i jeszcze nic lepszego nie widziałam. Gwarantuję, że wciągniecie się po pierwszym odcinku.
deathnote
2. Death Note – Hicior, o którym na pewno słyszeliście. Co mnie najbardziej przyciągnęło? A no właśnie pomysł z notesem. Notes jest niezwykły, bo zabija. Jeżeli jesteście fanami Harry’ego Pottera, a już szczególnie lubiliście motyw z Dziennikiem Toma Riddle’a, w takim razie właśnie odnaleźliście swoje przeznaczenie. Jak lubisz kryminały to też się w DN odnajdziesz. Kolejny raz: dam sobie rękę uciąć, że już pierwszy odcinek przypadnie Wam do gustu i połkniecie cały sezon. 
fullmetalalchemist
3. Full Metal Alchemist: Brotherhood – Słyszałam o braciach Elric setki razy, ale dopiero 2 lata temu zdecydowałam się obejrzeć ich perypetie. Przepadłam na kilka tygodni. Cała fabuła zbudowana jest wokół dwóch fantastycznych postaci: braci, którzy w dzieciństwie zabawiali się w alchemików/czarodziei i w ten sposób stracili swoje części ciała. Chcieli wskrzesić matkę, ale nie wszystko poszło po ich myśli. Ja po pierwszym odcinku byłam  w totalnym szoku. Polecam tym, którzy mają mocne nerwy. Humor na wysokim poziomie.  
nana
4. Nana – Jeżeli upierasz się, że nie znosisz fantasy (a według mnie naprawdę sporo tracisz), a w dodatku jesteś dziewczyną, która często czyta romanse i lubisz dobrze sobie przy nich poryczeć, Nana będzie idealna. Jest to film o życiu. Dosłownie. Pamiętam, że kilka nocy przepłakałam i nie mogłam dojść do siebie. Nie dość, że fabuła jest niesamowicie wciągająca to jeszcze muzyka tworzy idealny klimat. A musicie wiedzieć, że wszystkie serie, które polecam, mają dobry soundtrack. Możecie wciągnąć się dopiero po kilku odcinkach, ale dajcie Nanie szansę. Nie pożałujecie. Polecam trochę starszym widzom, bowiem sceny erotyczne pojawiają się dosyć często.
kurokonobasket 
5. Kuroko no BasketNie lubisz koszykówki? No i co z tego, ja też nie lubię. A raczej nie lubiłam. Po obejrzeniu Kuroko chodziłam regularnie na boisko. Tematem przewodnim jest koszykówka, ale również siła przyjaźni. Takie anime kocham. Jest pasja, jest przyjaźń, są fajnie zbudowani chłopcy. Muzyka daje prawdziwego powera. Czego chcieć więcej?
 psychopass
6. Psycho Pass – Psycho Pass mogłabym opisać w takich słowach: wyraziste, mocne, bardzo klimatyczne, intrygujące. Akcja dzieje się w przyszłości. Jeżeli lubicie sci-fi, kandydat obowiązkowy. Mocnym punktem jest niby zwyczajna, prosta i bojaźliwa dziewczyna, która zdziałała cuda. W zasadzie to wszystkim się spodoba.
ginnosaji
7. Gin no Saji – Szkoła rolnicza? Pewnie teraz się zastanawiacie, czy ze mną wszystko ok. Oj tak, jest ze mną bardzo dobrze. Autorka Gin no Saji to Hiromu Arakawa, która stworzyła również Full Metal Alchemist. Uwielbiałam oglądać przygody Hachiken’a w letnie, przyjemne wieczory. Ma niezwykle terapeutyczny wpływ na moją psychikę. Bohaterem jest Hachiken Yugo, który tak naprawdę nie wie, co chce robić w życiu i wybrał szkołę rolniczą, aby  oddalić się na jakiś czas od rodzinnego domu. W tym anime odnajdziecie naprawdę dużą dawkę optymizmu. Niby zwykłe życie przeciętnego rolnika, a jednak wciąga niesamowicie. Każdy znajdzie tu coś dla siebie.
haikyuu
8. Haikyuu – Po sukcesie Kuroko no Basket powstaje coraz więcej sportówek. Chciałam obejrzeć coś naprawdę dobrego, ale większość to szmiry. Przecież łatwo jest podrobić pomysł, prawda? Jednak twórcy Haikyuu stawiali na oryginalność i udało im się. Jeżeli obejrzycie KnB, później warto zerknąć na Haikyuu. Pewnie też więcej fanów siatkówki mamy w Polsce.  W Haikyuu pasja została cudnie wymieszana z humorem. Nie pożałujecie.
 nodamecantabile
9. Nodame Cantabile – Jesteś fanem muzyki? Lepszego tytułu nie znajdziesz. Jeżeli tak jak ja długo nie potrafiłeś pokochać muzyki klasycznej, mogę Cię zapewnić, że wreszcie pokochasz. Nodame Cantabile jest dla wrażliwych osób, a także dla ludzi z poczuciem humoru. Bohaterka jest tak głupkowato-śmieszna, że nie zrozumiesz jej fenomenu. Przemiana jej charakteru oraz wątek miłosny są najlepszym elementem serii. Połkniesz szybko 3 sezony i będziesz się zastanawiać, czemu nie wyszło więcej. 
barakamon
10. Barakamon – To moja osobista perełka. Bohaterem jest Handa, wschodząca gwiazda kaligrafii. Koleś jest artystą, który ma okropny kryzys twórczy. W dodatku zaatakował swojego szefa podczas konkursu. Wyrusza więc na „prawie” bezludną wyspę i tam szuka natchnienia. Świetnie pokazana droga rozwoju młodego artysty. Polecam czytelnikom mojego bloga. Dobrze ukazane jest to, że talent nie gra głównej roli, a kryzys dopada nawet najlepszych. Jeżeli jesteś kobietą, która jeszcze nie ma dzieci, mocno uważaj. W anime słodkich i charakternych dzieciaków jest cała gromada. Zapragniesz mieć własne 😉

 

Uwierzcie mi, że trudno jest znaleźć dobre anime. Jednak jeżeli już zaczniecie je oglądać, wypróbujecie moje propozycje, wtedy nowe i dobre tytuły spadną na was jak lawina. To jest tak jak z blogami. Czytasz kilka nieciekawych, a jak już trafisz na dobre, będziesz poznawał ich coraz więcej i więcej aż nie starczy Ci czasu, żeby wszystkie ogarnąć.

 

No ja nie wiem, po co jeszcze  czytasz mój tekst? Na co czekasz? Odpalaj pierwszy odcinek Shingeki no Kyojin! Ale już! 
Pozdrawiam ciepło
justynai

Zapisz

Zostań wybrańcem i otwórz Skrzynię Skarbów z luksusowymi dodatkami!


Share on FacebookPin on PinterestShare on Google+Tweet about this on Twitter
  • Hmmm…
    Podejścia złego do anime nie mam, bo jeżeli czegoś nie znam to staram się nie wymądrzać i nie mówić, że czegoś nie cierpię kiedy nawet nie wiem. Powiem ci, że próbowałam oglądać niektóre anime, ale to po prostu nie mój klimat. I nie chodzi o to, że nie przypadło mi do gustu to jak jest tam przedstawiony świat, bo faktycznie, anime jest bardzo emocjonalne i ukazane w sposób naprawdę rzadki dla innych bajek/filmów. Chodzi o to, że po prostu nie podchodzi mi ten sposób rysowania, postaci, rzeczy, świata. Choćby nie wiem co, nie potrafię się z tym polubić. Jednak przeczytałam 6 czy 7 części Death Note’a i kurde, przepadłam! Uwielbiam czytać, a to pochłonęło mnie na wiele, wiele godzin 🙂

    • Jeżeli lubisz czytać to sięgnij po mangi 🙂 Każde anime powstało na podstawie komiksu. Jednak ja wolę anime, bo jest muzyka i jest zupełnie inny klimat. Powiedz mi, jakie anime próbowałaś oglądać? Naprawdę nie wszystkie są dobre i nie jest tak łatwo na coś dobrego trafić. Skoro Death Note Ci się podobało to i reszta polecanych tytułów przypadnie Ci do gustu. Nie zaszkodzi spróbować. Obejrzyj 1 odcinek SnK. To tylko 20 minut. Nie wierzę, że Ci się nie spodoba.

    • ale pamiętaj, że czyta się je ‚od dupy strony’ 😛

  • Zawsze z dystansem traktowałam anime, ale opisałas to w taki sposób, że teraz już nie wiem co robić…chyba muszę spróbować tak jak mówisz. Najbardziej intryguje mnie Nana- ja uwielbiam seriale, przy których płacze jak bóbr 🙂

    • Jeżeli chodzi o Nane to może nie wciągnąć po pierwszym odcinku, trzeba obejrzeć około 8. Moja historia z Naną jest trochę śmieszna. Obejrzałam kiedyś 4 odcinki i stwierdziłam, że nie dla mnie. Koleżanka powiedziała mi, że to najlepszy wyciskacz łez, jaki widziała i żebym spróbowała obejrzeć więcej. Po 8 odcinku przepadłam 😉 Zobacz koniecznie. Niby fabuła jest prosta, a bardzo wciąga. No i ta muzyka 😉 Główna bohaterka jest wokalistką kapeli rockowej.

  • Hmm, w sumie nie mam złego podejścia do anime ponieważ jest mi to pojęcie mało znane, a wolę nie wypowiadać się o czymś o czym nie mam pojęcia. 🙂 Swoim opisem jednak faktycznie zachęcasz do obejrzenia. 🙂

  • Kocham Cię. Widziałam je wszystkie a nawet więcej. Część z nich to moi absolutni faworyci – FMA czy Death Note to dwa tytuły, które poznałam dawno temu. Przeczytałam też całą mangę i przyznam szczerze, że to dzięki nim chciałam wchodzić głębiej w ten świat. Oczywiście nie od nich zaczęłam. Swoją przygodę z anime zaczęłam dość standardowo. Z popularną Sailor Moon i Dragon Ball. Może nie są to wybitne tytuły, ale bardzo sentymentalne. Od dawna przepadam w seriach anime na długo i potem płaczę, że już się skończyły. Dopowiadam też sobie dalsze losy moich ulubieńców. Zgadzam się z tobą w stu procentach. To zupełnie co innego niż serial, który można obejrzeć i pominąć parę szczególików. Polecam wszystkim, ale wiem jak ludzie na nie patrzą. Dla niektórych to zwykłe bajki, nic nie wnoszące. Czasem wypadało by przy nich usiąść. Większość z nich ma wspaniałe morały. Uczy pięknych wartości. Cudo.

    • Ja też zaczynałam od Sailor Moon i Dragon Ball. No pewnie, że to są sentymentalne tytuły. Ja oglądam teraz SM Crystal. Jeżeli chodzi o anime to staram się być na bieżąco. Tytuły, które podałam to moje top 10, ale widziałam dużo, dużo więcej. Tutaj jest mój profil na MALu, jakbyś chciała zerknąć 😉 http://myanimelist.net/profile/SuspiciousPlum

  • Ostatnio próbowałam FMA, ale chyba już za stara jestem 😀 Moje ulubione tytuły to Durarara i To Aru Kagaku no Railgun. Lubię też KyoAni, ale to za grafikę.

    • No coś Ty, na FMA nie można być za starym 🙂 Oglądałaś Brotherhood czy tą wcześniejszą wersję?

      • Pierwsza czesc. Przeczytalam chyba trzy tomy mangi jak bylam w gimnazjum i mi sie podobalo, przy czym nie moge przebrnac. Za brotherhood sie nie bralam, chcialam obejrzec po kolei 😀

        • No to widzisz, ja miałam podobną historię 🙂 Zobaczyłam starą wersję i nie mogłam przebrnąć przez pierwsze odcinki. Potem mnie znajoma oświeciła, że Brotherhood to nie jest kontynuacja, a wznowienie i jest o wiele lepsze. No i miała rację 🙂 Także nie męcz się, bierz się za Brotherhood, po pierwszym odcinku Ci się spodoba.

          • Serio? : O Nice – zaraz włączam 😀 Trzeba mieć jakiś przerywnik czekając na kolejne odcinki my little pony 😀

  • moi synowie uwielbiaja japonskie mangi. To chyba taki wiek, u mnie w domu na okraglo chodzi Dragon Ball Z i Ken survivant (nie znam tytulow po polsku). Wczesniej w ogole nie ogladalam filmow animowanych, bo wolalam takie z zywymi ludzmi, ale jak czlowiek zacznie ogladac, to prawda, ze wciaga. Pozdrawiam serdecznie Beata

  • Muszę kiedyś wrócić do Nodame Cantabile, bo widziałam kilka odcinków parę lat temu i mi się podobało. I chcę obejrzeć „Fullmetal Alchemist: Brotherhood” (mangę już przeczytałam do końca). Pozdrawiam!

  • Losgrafikos to blog o grafice komputerowej, rysowaniu, kreatywności i sztuce.

    Znajdziesz tu również tutoriale, grafiki do pobrania i masę inspiracji!

  • Newsletter

  • Instagram