Pięć typów beznadziejnych artystów!

Blog o grafice komputerowej i rysowaniu
Śledź mnie
pięć typów beznadziejnych artystów, artyści, jacy są artyści, podział artystów

Pięć typów beznadziejnych artystów!

By Justyna   /     Paź 07, 2018  /     Blog  /     , , , ,

Artyści dzielą się na pewne kategorie. O nie, nie wszyscy jesteśmy tacy sami! Poziom beznadziejności zależy od wielu czynników.  Pięć typów beznadziejnych artystów to tylko wstęp, zapewne istnieje ich więcej! Każdy z nas jest przecież dziwny na swój sposób! Prawda?

Każdy z nas ubiera się inaczej, inaczej rysuje, inaczej trzyma ołówek podczas szkicowania, inaczej dziękuje swoim fanom za lajki i wieczne uwielbienie. Te osobliwości nie wynikają z przypisanych podczas urodzenia cech osobowości, my to robimy, aby wyróżnić się z tłumu (czasem na siłę!).

I tak – wszyscy w pewien sposób jesteśmy beznadziejni. Jeden kradnie, drugi nie myje się, trzeci udaje, że wszystko wie. Artysta – to żaden ideał! Zazwyczaj dziwimy się ludziom, którzy chcą nas naśladować!

Koniecznie sprawdź, co robimy za zamkniętymi drzwiami! Oto pięć typów beznadziejnych artystów!

PIĘĆ TYPÓW BEZNADZIEJNYCH ARTYSTÓW

DŁUBACZ

Osobnik ubrany w czyste ciuchy! Rysuje/tworzy, aby zabić czas. Każdy szczegół jest dopracowany i o dziwo – w domu ma porządek! Kot grzecznie leży na grzejniku zwinięty w kuleczkę i nikomu nie przeszkadza, zalicza się do typów dobrze wychowanych – podobnie jak jego właściciel. W pokoju panuje ład i porządek, nawet po otwarciu szafki nic z niej nie wypada. Ubrania i książki układa kolorami. Jak tworzy? Całymi dniami! Dziwne więc, kiedy znajduje czas na posprzątanie domu! On skupia się na każdym zadaniu, dając z siebie ZAWSZE 100%. Nigdy nie zapomni na czas wynieść śmieci, ugotować obiadu, przeczytać najnowszej książki E.L James – po prostu ideał! Jego prace są tak piękne, że patrząc na nie, masz ochotę rzucić to wszystko w cholerę.

NIE POKAŻĘ CI!

Osobnik, który ma wieeele do ukrycia. Nosi brudne majtki, na zewnątrz zazwyczaj wygląda ok. Nigdy nie wyrabia się na czas, myje buty tylko w wybrany dzień tygodnia (nie pytajcie jaki!). Tworzy w ukryciu. Zamyka się w pokoju na cztery spusty, zakłada dodatkowy zamek z szyfrem, a na koniec robi barykadę z mebli. Tworzy pół dnia, po czym zasypia nad swoją pracą. Fani stoją pod jego pokojem i proszą, aby pokazał nowe dzieło, a on zazwyczaj odpowiada: „Nie dzisiaj, mam gorszy dzień”. NIGDY nie pokazuje JAK tworzy. Denerwują go wszyscy, którzy chcą zobaczyć jego proces twórczy. Nie znosi porad od innych. Uczulony na osoby, które mówią: „Daj popatrzeć!”, „OMG! Jak pięknie rysujesz”, „Narysujesz coś dla mnie”?

TEORETYK

TYLKO teoria ma dla niego znaczenie, praktyka leży i kwiczy. Na każde pytanie dotyczące światłocienia, perspektywy, anatomii – odpowiada szybko i bezbłędnie, jakby właśnie grał w Milionerach. Szkoda, że pytanie za milion, czyli „ile godzin dziennie ćwiczysz?”, zawsze sprawia mu problem. Prac ma w szkicowniku pięć na krzyż, a zapytany o nie, mówi: – no wiesz, muszę się rozrysować, zanim powstanie jakieś lepsze dzieło”. Krótki mówiąc, bazgroli aby bazgrolić, nigdy niczego nie kończy. Smutny człowiek.

JA WIEM WSZYSTKO

Brzydkie to, małe, niepozorne, ale wyszczekane jak yorkshire terrier. Cechy szczególne jego twórczości – prace beznadziejne technicznie. Nikogo nie obchodzi, jak się zachowuje w domu. Oczywiście szpanuje wyglądem i chwali się dookoła: „Mam 5000 fanów na facebooku” (nie dodaje nigdy, że ich opłaca i sponsoruje im hamburgery w Biedronce). Opowiada, że trzyma sztamę ze sławnymi artystami, ale tak naprawdę myje im buty. Twierdzi, że wszystko wie o sztuce, ponoć doskonale zna teorię rysunku, a nawet (o zgrozo!) uczy innych, maluczkich artystów. Nie życzę Ci, abyś go spotkał!

ŚCIĄGACZ

Tu podpatrzy, tam przerysuje, słowem cwaniak jakich mało! Przeczytał uważnie książkę „Twórcza kradzież”, ale niestety nadinterpretuje jej treść. Własny styl? Zapomnijcie. Cały czas przecież „inspiruje” go inna twórczość. Myli oczywiście pojęcia: „inspiracja” i „bezczelne ściąganie”. Zawsze kłóci się z lepszymi artystami o prawa autorskie, bo nigdy nie podaje źródła „inspiracji”. Jakby tego było mało, uważa się za bystrego, sprytnego geniusza, bo uważa, że nikt w historii świata nie wpadł na pomysł, aby stworzyć styl eklektyczny. Kiedy staje się popularny, ściąga od nieznanych artystów i zawsze wygrywa z nimi sprawy w sądzie.

Teraz zdradzę Wam prawdę – jestem typem nr 2, ale majtki mam czyste 😉 Trochę mogłabym być 3-ką, jednak zdarzają się chwile, że naprawdę dużo ćwiczę. Ściągaczem byłam kiedyś, dopóki jeszcze nie wpadłam na pomysł, aby stworzyć własne charakterystyczne elementy, jednak w większości mój styl wywodzi się z łączenia mangi i komiksów Marvela.

A Ty? Kimś jesteś? A może znasz jeszcze inny typ? Może istnieje więcej niż pięć typów beznadziejnych artystów?

Pozdrawiam ciepło

Zostań wybrańcem i otwórz Skrzynię Skarbów z luksusowymi dodatkami!


  • Losgrafikos to blog o grafice komputerowej, rysowaniu, kreatywności i sztuce.

    Znajdziesz tu również tutoriale, grafiki do pobrania i masę inspiracji!

  • Newsletter

  • Instagram