PixeLOVE ♥ 01 czyli pocelam filmy, anime, książki i inne cuda-wianki

Blog o grafice komputerowej i rysowaniu
Śledź mnie

PixeLOVE ♥ 01 czyli pocelam filmy, anime, książki i inne cuda-wianki

By Justyna   /     Mar 01, 2016  /     Blog  /     , , , , , , , , ,

Przesadziłam ostatnio z tekstami graficzno-sprzętowymi. Tak bardzo Was zanudziłam, że zrobiliście się zieloni. Marudzicie mi tu czasem, że prywaty brak, ale i tak nie będzie, nie wysilajcie się. Za to rozpoczynam prowadzić dział z polecankami, a nazwałam ją pixeLOVE. Tu dowiecie się, co ostatnio obejrzałam/przeczytałam i pokochałam moim małym, pixelowym serduszkiem.

Co to jest to całe PixeLOVE?

PixeLOVE to cykl, w którym będę polecała Wam różne rozrywkowe hity: filmy, seriale, książki, grafiki i inne. A co akurta będzie w danym momencie, tego nigdy wiedzieć nie możecie. Czasem np. nie pojawi się grafika, bo akurat nic nie odkryję. Tak bywa. Hasłem PixeLOVE jest: nic na siłę. To nie będzie cykl naciągany jak na wielu innych blogach. Zauważyłam nieciekawą tendencję u innych: „polecę, aby polecić”, „polecę, bo czas goni, a w tym miesiącu muszę zrobić TEN wpis”. No nie, u mnie jest pełen luz.Pasuje? No to lecimy.

Książki

Bycie miłym to przekleństwo – Zazwyczaj trochę śmieję się z książek motywacyjnych, ale tak naprawdę sporo ich czytam. Oczywiście mam do nich zdrowe podejście, bo jak wiecie nic nie dzieje ot tak, nawet po machnięciu magiczną różdżką (chociaż bym chciała, taki Harry mógłby mnie odwiedzić, nie obrażę się). Nasze życie nie zmieni sam fakt, że przeczytaliśmy mądrą książkę. Możecie sobie nawet pod podusie kłaść motywacyjne lektury, a i tak nic z tego nie wyniknie. Liczy się działanie.

No i właśnie, jak już mowa o działaniu „Bycie miłym to przekleństwo” wyróżnia długi rozdział poświęcony ćwiczeniom. Wprowadziłam je w życie, np. rozmawiam z moim wewnętrznym dzieckiem. Wygląda to głupio i czuję się jak wariatka, kiedy mam gadać z wymyśloną dziewczynką w kucykach. Śmiałam się, że to brednie i prędzej mój pies zacznie gadać po hiszpańsku niż to cokolwiek zmieni, ale jednak.

Tak naprawdę książka jest dla każdego, nawet dla osób, które nie uważają, że są zbyt miłe. Ja do takich nie należę (mąż mówi, że potrafię być wredna), a lektura tej książki sporo mi pomogła tzn. jestem jeszcze wredniejsza 😉

byciemilymto

Akademia wampirów – Jakby ktoś się przestraszył, bo tytuł jest brzydki, odpychający, tandetny (wstaw epitet), w ogóle beee to niech się uspokoi. Wydaje mi się, że ta książka traci sporo czytelników właśnie przez swoją beznadziejną nazwę. 

Jeżeli tak jak ja lubicie akcję, charakterystyczne, kobiece postaci (nie jakieś tam cizie-mizie, które cały dzień się stroją, nie wiedzą czego chcą i mają ogólnie fistaszka zamiast mózgu, a i tak wszyscy faceci na nie lecą) i pikantne, pełne przeszkód historie miłosne, a ponadto świat pseudo-pottera, w takim razie bardzo Wam polecam. Uniwersum jest naprawdę przyzwoicie zbudowane, a książka wciąga jak mikser świeże warzywka 😉 Nie, to nie jest kolejny „Zmierzch”, uwierzcie mi. Dam sobie rękę, a nawet nogę uciąć, że Wam się spodoba.

akademiawampirow

Serial:

Jessica Jones – Serial, który powstał na podstawie opowieści Marvela. Wiecie, nie widziałam tak polecanego „Dare Devila”, ale im dalej brnę w serial „Jessica Jones”, tym bardziej mam ochotę Darka sobie obczaić.

Nie jestem jakąś przesadną fanką Marvela. Spidermana uważam za geja, ale lubię Thora, bo aktor ma świetną klatę. Jednak „Jessica Jones” to kompletnie inne klimaty.

To opowieść o kobiecie, która jest superbohaterką, a w przeszłości zadawała się z niewłaściwym gościem. Przeszła na dobrą stronę mocy, ale nadal się od przeszłości nie może uwolnić. Może to nie brzmi zachęcająco, ale uwierzcie mi, że serial został tak dobrze zrobiony, że sama czasem boję się oglądać go wieczorami. Mocnym elementem jest bohaterka – silna na zewnątrz, krucha wewnątrz.  Laski będzie się z nią utożsamiały, jestem tego pewna. Tylko nie przesadzajcie, nie jesteście takie ładne.

jessica

Anime:

Boku dake ga inai machi – To anime po prostu mnie oczarowało, dobiło i wycisnęło ze mnie wszystkie łzy, które zbierałam przez długi czas, odkąd ostatni raz tak bardzo wzruszyłam się na „Nanie”. Tylko nie myślcie, że „Boku dake” jest romansidłem. O nie, nie! To mocne, kryminalno-fantastyczne anime z elementami romansu i tylko momentami wygląda niepozornie.

Właściwie nie mogę zbyt wiele napisać, bo minimalne wejście w fabułę da wielki spojler. Powiem tylko tak: czy widzieliście „Efekt motyla”? Jeżeli tak jak ja poczuliście, że ten film zrobił Wam sieczkę w mózgu, wiedzcie, że „Boku dake ga inai machi” porusza 10 razy mocniej. Warto obczaić, nawet jeżeli jesteś ignorantem, który nie lubi chińskich bajek. Nie wiesz, co tracisz.

bokudakega

Blogi:

Alicjamakota – Już Wam pisałam o tym blogu na facebooku, ale wiem, że nie wszyscy moi czytelnicy tam zaglądają (nie bądzcie ignorantami, proszę) . Jeżeli lubicie ludzi z poczuciem humoru oraz dobre blogi książkowe, koniecznie zajrzyjcie do tej dziewczyny. Ja czuję się u niej naprawdę dobrze, dosłownie jak w domu. Wiem, że każdy wpis będzie pomysłowy i zaskakujący. Uwielbiam też szatę graficzną.

MonotematycznaONA – Obserwuję poczynania Mileny już od zeszłego roku. Najpierw prowadziła bloga „Kobiecy zmysł”, ale zrezygnowała. Jednak niedawno powróciła do blogosfery i muszę przyznać, że świetnie się rozwija. Jeżeli szukacie pozytywnej energii i motywacji, musicie koniecznie poznać bloga „MonotematycznaOna”.

Film:

Wywiad ze słońcem narodu – Trafiliśmy z mężem na ten film przez przypadek. Był to moment, kiedy już stwierdziłam, że nie robią od lat dobrych komedii i zaniechałam szukanie takowych. Naprawdę, byłam zrezygnowana, a nagle pojawia się prawdziwa perełka. Humor jest typowo amerykański i wiem, że znajdą się jego zwolennicy i przeciwnicy, ale uwierzcie mi, że produkcja jest warta obejrzenia. Ja śmiałam się przy każdym głupkowatym tekście i często przypominamy sobie je z mężem. Jak za dawnych, americanpajowych czasów.

wywiadzesloncem

Muzyka:

Nocny Kochanek – Zespół, którego słucham już od jakiegoś czasu i wróżę mu mega karierę, chociaż szczerze mówiąc taki gatunek muzyczny trochę się w Polsce wypalił. No cóż, „Nocny Kochanek” ma jednak to coś, czyli dystans i poczucie humoru. Zdecydowanie tym najbardziej wyróżniają się na tle pozostałych rockowo-metalowych zespołów. A, no i też wyróżnia się podejściem do fanów. Miałam bowiem okazję być na koncercie „Kochanka” i poznałam chłopaków. Okazali się przesympatyczni. Nawet mam z Krzysiem-wokalistą fotkę, ale Wam nie pokażę! 😉 Posłuchajcie piosenki, która codziennie poprawia mi nastrój!

nocnykochanek

Grafika:

Secret life of heroes –To będzie odgrzewny kotlet, bo już grafiki Grega Guillemin’a się u mnie pojawiały, jednak niektóre osoby dopiero niedawno trafiły na mojego bloga, a poprzedni wpis z nimi usunęłam. Może nie przepadam za superbohaterami, ale te obrazki zawsze są w stanie mnie rozbawić. A Was? Tutaj możecie zobaczyć ich o wiele, wiele więcej. 

secretlife

To już wszystkie PixeLOVE, które chciałam Wam polecić. Sprzedałam Wam naprawdę świetną rozrywkę na kilka dobrych godzin, więc jak czegoś nie spróbujecie to już Wam współczuję. Jak mówiłam, pozycje są bardzo dobre. Słynę z tego, że nie polecam pierdół. Jeżeli nie obejrzysz chociażby „Boku dake ga inai machi” to jesteś dno i 3 metry mułu.

Jeżeli ostatnio oglądaliście jakiś ciekawy film (może komedię?) albo anime to polecajcie koniecznie. Z seriali chętnie obejrzałabym coś podobnego do Jess.

Pozdrawiam ciepło

Zapisz

Zapisz

Zostań wybrańcem i otwórz Skrzynię Skarbów z luksusowymi dodatkami!


Share on FacebookPin on PinterestShare on Google+Tweet about this on Twitter
  • O „Akademii wampirów” słyszałam już dużo, nawet kiedyś chciałam przeczytać, ale potem uznałam, że już mi się przejadł temat wampiryzmu i jednak wolę nieco inne książki. 😀

    • Oj wiesz, tylko że „Akademia wampirów” to naprawdę saga, którą warto znać. Jest zupełnie inna niż te wszystkie serie, które wyszły. Naprawdę, nawet „Miasto kości” wypada baldo przy Akademii (jeżeli wiesz, o czym mówię) 😉 Można powiedzieć, że ja też z takich książek wyrosłam, jednak do tej książki lubię wracać 🙂

  • Coś o byciu wredną wiem 😀 Znaczy ja tego w sobie nie zauważam, absolutnie, za to mój partner też mi wytyka, że czasem jestem wredna 😀 Chyba tym panom się coś za bardzo wydaje, oni nie spotkali jeszcze naprawdę wrednej kobiety 😉 Z tego właśnie powodu zaciekawiła mnie bardzo książka, która tę wredotkę w Tobie spotęgowała 😉 aż nie wiem czy otoczenie to wytrzyma kiedy ją przeczytam 😉 Piosenka gdzieś trafia w moje gusta, które no nie ma co owijać są uzależnione od nastroju. Dziś coś wesołego jest ok, a jutro już tylko smutasy i nic innego.;) Ale zapisuję do swojej playlisty. 😉 A na koniec dziękuję bardzo za polecenie ♥ mam nadzieję, że uda mi jeszcze bardziej rozwijać skrzydła i być coraz lepszą, choć ostatnio się dowiedziała, że jestem mało charakterystyczna. No cóż 😀
    Pozdrawiam! 😉

    • Wiesz, myślę, że to bycie charakterystycznym przychodzi z czasem 🙂 Ja też jeszcze nie jestem charakterystyczna, ale pracuję nad tym. Dobrze by było, żeby u Ciebie pojawiły się jakieś elementy, których na innych blogach motywacyjnych nie ma. Spokojnie, dojdziesz do tego!

  • Justyna Witkowska

    grafiki bohaterów – rewelacja! a do anime mnie zachęciłaś. milion lat nie obejrzałam nic nowego from Japan 😀

  • dawno nie byłam na żadnym koncercie… kurczę! a Nocny Kochanek naprawdę niezły:D Lubię taką muzykę ;))

    • Kochana, 14.04 Nocny Kochanek jest w Łodzi w „New York” 🙂 Jeżeli Ci się podoba to śmigaj na koncert! Naprawdę jest świetny klimat!

  • Zobacz polecajka z serducha i już mam do sprawdzenia: serial, film i nową muzykę. To ja żeby się zrewanżować polecę również muzycznie grupę The drums o ile nie znasz 🙂

  • Dagmara Antczak

    „Akademia wampirów” to dla mnie czas liceum i zafascynowania tą tematyką 🙂

    • No właśnie, czy to jest fascynacja tylko na chwilę? 🙂 Ja już książek o wampirach nie czytam tak często jak kiedyś, ale nadal lubię wracać do „Akademii” i książek Anne Rice.

      • Dagmara Antczak

        Raczej chwilowe zauroczenie 😉 pękło niczym bańka mydlana 🙂

  • „Akademia wampirów” jest naprawdę niezła, ale tytuł faktycznie odstrasza ;(

  • Jeśli chodzi o Marvela, to ja brnę w serial Agenci T.A.R.C.Z.Y, który na początku wydawał mi się niczym szczególnym ale teraz lecimy z chłopakiem z odcinka na odcinek 😉 Jessicę Jones też mam w planach jak i Daredevila. Anime nie oglądam ale jeśli chodzi o film to z pewnością wrzucę go na listę do obejrzenia. Grafiki super, tym bardziej, że ja akurat jestem fanką superbohaterów 🙂

  • Losgrafikos to blog o grafice komputerowej, rysowaniu, kreatywności i sztuce.

    Znajdziesz tu również tutoriale, grafiki do pobrania i masę inspiracji!

  • Newsletter

  • Instagram