Przestaję rysować

Blog o grafice komputerowej i rysowaniu
Śledź mnie

Przestaję rysować

By Justyna   /     Lip 06, 2016  /     Blog  /     , , , , ,

W życiu człowieka zdarzają się różne sytuacje. Jedne sprawiają, że nabieramy nowej energii, a inne tylko tę energię z nas wysysają. Od dziś przestaję rysować, bo czuję, że to zajęcie mnie przytłacza na całego…


Od jakiegoś czasu zmuszam się. Sięgam po kartkę papieru i po ołówek, bo tak, bo trzeba, bo miałam ćwiczyć, bo taki cel sobie postawiłam na początku roku i broń cię panie Boże, nie mogę przestać. Prowadziłam też do tej pory mój projekt „jeden mały rysunek dziennie w pamiętniku”. I wiecie co? Zamiast lepiej, jest gorzej. Zamiast rozwijać się, czuję że się uwsteczniam. Zamiast bardziej to lubić, zaczynam nienawidzić.

Miałam sen

Miałam sen, że rysunki spod mojej ręki wychodzą bez żadnego wysiłku. Każdy je podziwia, każdy się cieszy na ich widok. Tymczasem idę do domu i skrobię kartkę aż krew zaczyna z niej lecieć. Jestem przerażona i uciekam.

Ten sen tak mocno wyrył się w mojej pamięci, chociaż przyśnił się jakieś 3 miesiące temu. Pewnie widzicie, że coraz mniej moich prac dodaję, generalnie coraz mniej się chwalę moimi rysunkami. Skąd to? Dlaczego? Zastanawiałam się długo… Może dlatego, że nie mam pomysłów? Może dlatego, że nie próbuję nowych technik? A może dlatego, że zatrzymałam się (autentycznie) w rozwoju i ciągle rysuję to samo. Doszłam wreszcie do prostego, najprostszego wniosku:

“Co za dużo, to niezdrowo”

Proste? Proste. Rysuję bez żadnych przerw już od około 6 lat. To za długo jak na mnie. Dawno, dawno temu po prostu robiłam sobie przerwy i jakoś nie cierpiałam mocno z tego powodu. W ostatnich miesiącach miałam wyrzuty sumienia, kiedy nic nie narysowałam w dany dzień. Te wyrzuty sumienia zżerały mnie od środka i zwyczajnie, wielokrotnie się zmuszałam. Po co? Sama nie wiem. Sądziłam chyba, że coś stracę. Tymczasem straciłam wiele przez to, że nie dałam dojść do głosu mojej intuicji. Teraz wszystko się skumulowało za bardzo, do tego stopnia, że nie czuję już radości z rysowania. Musiałam powiedzieć STOP, bo inaczej mogłaby już nigdy do ukochanego zajęcia nie wrócić.

Być jak dziecko

W rysowaniu nie tyle potrzebna jest technika, co spontaniczność. Kiedy zaczyna jej brakować, coś się psuje i nie odczuwamy radości z rysowania. Mi brakuje tego bardzo.

Chcę zrobić dosyć długą przerwę od rysowania. Być może naturalność moich działań dzięki temu powróci, może przyjdzie ten cudowny moment, kiedy zatęsknię. Jeżeli będę coś teraz tworzyła, to tylko i wyłącznie na potrzeby bloga. Żadne zlecenia aktualnie nie wchodzą w grę, wszystkie propozycje współpracy będę bezlitośnie odrzucała. Przykro mi, ale pieniądz nie jest dla mnie ważniejszy od pasji.

Tyle z mojej strony. Wbrew pozorom nowy wpis nie miał mieć wcale negatywnego wydźwięku. To pewnego rodzaju przełom w mojej twórczości. To też kryzys, przez których trzeba przejść, a po takich kryzysach już może być tylko lepiej. I miejmy nadzieję, że będzie.

Czy też tak macie? Czy macie czasem ochotę to wszystko (waszą pasję) rzucić? Odpocząć?

Pozdrawiam ciepło

justynai

Zapisz

Zostań wybrańcem i otwórz Skrzynię Skarbów z luksusowymi dodatkami!


  • Losgrafikos to blog o grafice komputerowej, rysowaniu, kreatywności i sztuce.

    Znajdziesz tu również tutoriale, grafiki do pobrania i masę inspiracji!

  • Newsletter

  • Instagram